piątek, 26 kwietnia 2013

# 87.Zayn | cz. 1


- TI, ja nie przeżyje dziś chemii. Ja czuje, że ta kobieta mnie kiedyś zabije. Ten jej wzrok. Obyś umiała wymienić wszystkie atomy w ciągu 10 sekund, bo inaczej wpierdol. To właśnie mówi jej spojrzenie, kiedy się na mnie gapi.- powiedziała Jennifer.
- Ogarnij się. – powiedziałam, kiedy już przestałam się śmiać.
- Ale taka jest prawdę. Ona mnie nienawidzi. Zauważ, na kogo się patrzy, kiedy mówi: Macie się wszyscy tego nauczyć….- mówiła coś Jennifer.
Ale ja już jej nie słuchałam. Przed nami szedł sobie właśnie szanowny Zayn Malik wraz ze zgrają mięśniaków. Jak ja go nienawidziłam. Dokładnie przypatrywał się każdej przechodzącej dziewczynie, a raczej jej cyckom. I tym, które były hojniej obdarzone przez naturę otrzymywały uwodzicielski uśmiech od pana niesamowitego.
- Hej TI , słuchasz mnie w ogóle ? Czemu się tak gapisz na Malika ?– spytała Jennifer unosząc jedną brew i nagle westchnęła.- Zresztą nie ważne. Głupie pytanie, jest dziś taki seksowny, że każda dziewczyna w promieniu 10 mil się teraz na niego gapi. – powiedziała Jennifer.
- Błagam cię, zaraz zwymiotuję.- powiedziałam zniesmaczona. – Nigdy, nikim tak nie gardziłam jak nim. Mój lewy but ma więcej klasy niż on. On się nawet gapi na cycki nauczycielek.
Nagle Zayn przeniósł swój wzrok w stronę moją i Jen. Uśmiechnął się szarmancko i skiknął głową w moją stronę.
- O kurwa. Czy to było do ciebie ?- spytała Jen, która również to wszystko zauważyła.
- Nie wiem. I chyba wolę nie wiedzieć. – powiedziałam.
- Jesteś beznadziejna. On jest super i nie wiem co ci się w nim nie podoba. A wracając do wcześniejszego. Ja bym nie miała nic przeciwko, gdyby Zayn Malik obdarzył moje cycki spojrzeniem. Nikt by nie miał, nawet nauczycielki. – powiedziała Jen.
- Nie wierze. – powiedziałam zaszokowana, że takie słowa właśnie padły z ust mojej przyjaciółki, która uważałam za dość normalną.
- Oj daj spokój on jest na maksa słodki. Na przykład w zeszłym roku, kiedy rodzice Carly wywali ją z domu, po tym ja wpadła z jaraniem, pozwolił jej zostać w siebie w mieszkaniu. Nie znali się za dobrze, ani nic. To było miłe z jego strony. – powiedziała Jen.
- Taaaa strasznie miłe. Szczególnie, że ona spała w jednym pokoju, a on w drugi pieprzył jakąś laskę. – powiedziałam prychając gardząco.
- To tylko plotki. – powiedziała Jennifer dalej broniąc Zayna.
- Jen obudź się to zły facet. Wykorzystuje każdą napotkaną dziewczynę. Dlaczego stajesz w jego obronie i zachowujesz się jak te wszytki głupie laski co się w nim zakochały ?
- Bo  może jestem głupia zakochaną laską. – powiedziała Jennifer, a mnie zatkało.
- Serio ? – spytałam otwierając oczy szerzej ze zdziwienia. Na co Jen wzruszyła lekko ramionami trochę zawstydzona. – Posłuchaj, udowodnię ci, że ten dupek nie jest wart nawet jednego, twojego spojrzenia – powiedziałam dotykając jej ramienia.
Jennifer otworzyła już usta, żeby coś powiedzieć, ale nie pozwolił jej na to dzwonek na lekcje.
~*~
- Hej, odwieziesz mnie ? –spytała Jen, kiedy skończyła się nasza ostatnia lekcja.
- Wybacz, nie mogę.- powiedziałam i szybko wybiegłam z klasy.
- Czemu ? I gdzie tak biegniesz ? – pytała Jennifer, próbując dotrzymać mi kroku.
- Muszę zdobyć dowody, że Zayn to straszny dupek, a wszystkie te plotki to prawda. – powiedziałam .
- Oj daj spokój. – powiedziała Jen wzdychając.
- Jeszcze nie wyszedł ze szkoły.- powiedziałam, kiedy nie zauważyłam go nigdzie.- I użyje, najstarszego z możliwych sposobu na pokazanie ci jaki z niego sukinsyn. – powiedziałam.
- Prześpisz się z nim, zajdziesz w ciąże, a potem on nie będzie chciał wychowywać z tobą tego dziecka i płacić alimentów ? –spytała Jen, z bardzo poważnym wyrazem twarzy.
- Co ? Nie. Nawet nie wiem co ci na to odpowiedzieć. Będę go śledzić. – powiedziałam.
- No tak, o tym nie pomyślałam. Ale mój sposób byłby bardziej zabawny. – powiedziała Jen.
Nagle zobaczyłam Zayn żegnającego się ze swoimi kumplami i idącego w kierunku swojego Ferrari.
- Dobra lecę. – powiedziałam i pobiegłam do swojego starego garbusa.
- No dalej. – mówiłam, kiedy mój samochód jak zwykle nie chciał się zapalić.
W końcu udało mi się za 3 razem. Ruszyłam za autem Malika trzymając się w bezpiecznej odległości, żeby nie zauważył, że go sledze.  W końcu się zatrzymał, zrobiłam to samo. Skuliłam się, żeby nie mógł mnie zobaczyć.  Mulat wyjął papierosa i go zapalił.
- Świetnie.- mruknęłam sama do siebie naprawę zadowolona faktem, że spędzam, czas w tak interesujący sposób, jak przyglądanie się jarającemu Zaynowi.
W końcu wypalił go do końca. Wszedł do studia tatuaży. I wtedy przypomniało mi się, że pracuję jako tatuażysta. Kolejny dowód, że to po prostu zły człowiek. Nikt normalny nie zajmuje się oszpecaniem ludzi. To, że sam wygląda prawie jak mapa nie znaczy, że musi krzywdzić inny w ten sposób.- myślałam.
Weszłam za nim do środka. Zayn wszedł na jakieś zaplecze, a ja podeszłam do kobiety, która siedziała za biurkiem.
- Hej.- powiedziałam uśmiechając się do niej ciepło. Natomiast ona zmierzyła mnie wzrokiem, chamsko żując gumę.
- Co chcesz ?- spytała oglądając swoje paznokcie, długości jakiś 4 centymetrów. Jeśli Zayn był mapą to ona nie wiem czym. Przez jej tatuaże nie przebijał się ani kawalątek normalnej skóry. Tylko jej twarz nie była oszpecona dziarami, ale dla odmiany zdobiły ją miliony kolczyków.
- Chciałabym zrobić sobie tatuaż. – powiedziałam nadal pozostając miła.
- Trzeba się wcześniej umówiać. – powiedziała, nie odrywając wzroku od paznokci.
Nagle z zaplecza wszedł jakiś mężczyzna. On również miał mnóstwo tatuaży co nie było zresztą zaskoczeniem.
- Hej.- powiedziałam i podeszłam parę kroków w jego stronę.
- Witam. – powiedział mierząc mnie w taki sam sposób jak  to robił Zayn. Ale ja udałam, że wcale tego nie zauważyłam.
- Chciałabym zrobić sobie tatuaż. Taki ogromny. – powiedziałam uwodzicielko. – Wąż. Zaczynał by się od szyi. – mówiłam pokazując gdzie miałby leżeć. Zmysłowo odchyliłam głowę. Potem szedł by tędy- powiedziałam dotykając moich piersi.- Tu by się wił.- mówiłam schodząc na biodra. A tu jakoś kończył.- powiedziałam wskazując na okolice tyłka i nóg.
- Alice odwołaj wszystko. – powiedział to chamskiej ziomki i kazał mi iść za nim.
Zadowolona odwróciłam się do Alice i posłałam jej zwycięski uśmiech, na co ona przewróciła oczami.
- To skąd taki szalony pomysł ta taki tatuaż, złotko ? – spytał mężczyzna i swoimi obleśnymi paluchami przejechał po moim policzku i podbródku.
- Nie wiem. Mam ochotę zrobić coś szalonego. – powiedziała odchodząc kawałek i udając, że przyglądam się obrazom na ścianie, żeby tylko ten oblech zabrał te swoje łapska.
Nagle moją uwagę przykuło zdjęcie tego mężczyzny i Zayn w jakimiś klubie. Po obydwóch było widać, że byli  nieźle wstawieni. Wszędzie było mnóstwo półnagich lasek, w podobnym stanie.
- Znasz go ? –spytałam obojętnym głosem.
- Tak. – odpowiedział wzruszając ramionami. – To Zayn, mój kupel.
- No cóż, wygląda na dość wyzwolonego, że tak to ujmę. Chyba nie lubi stałych związków.- mówiłam, udając, że to co mówię nie ma dla mnie większego znaczenia. Jakbym mu opowiadała jaka jest pogoda.
- Nie wiem. A czemu tam myślisz ?- spytała zdzwiony moim zachowaniem.
- Tak sobie. Bo ja nie lubię zobowiązań. Za to lubię czystą zabawę. I wiesz ten gość też mi na takiego wygląda i myślałam, że może powinniśmy się spotkać.
-  Więc jeśli masz ochotę na zabawę, to ja bardzo chętnie pomogę ci się rozerwać. – powiedział podchodząc do mnie.
O fuuu, co on sobie myślał. Zaraz zwymiotuje od tego obleśnego uśmieszku.- myślałam, patrząc na mężczyznę, który praktycznie rozbierał mnie wzrokiem.
- Dobra, będę o tym pamiętała. Ale zanim zaczniemy z tym tatuażem to muszę na chwilę do łazienki.- powiedziałam i nie czekając na jego reakcje czym prędzej opuściłam to miejsce.
Za dużo się nie dowiedziałam, ale to co widziałam na pewno nie działa na plus dla pana Malika.
- O hej.- usłyszałam nagle jakiś głos.
Odwróciłam i zobaczyła uśmiechniętego Zayna.
- TI co ty tu robisz ?- spytał Zayn nadal się uśmiechając.
- Znasz moje imię ?
Gdyby mi ktoś, kiedykolwiek powiedział, że Zayn Malik wie kim ja jestem, wyśmiałbym go. Chyba jeszcze nigdy nie byłam w takim szoku.
- No tak. Mamy razem plastykę. – powiedział Zayn, jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie.
Dobrze wiedziałam, że chodzę na plastykę z Zaynem, ale w życiu bym nie pomyślała, że on o tym wie.
- Tak, wiem.- powiedziałam.
- To co cię sprowadza w te okolice ?- spytał wkładając luzacko ręce w kieszenie.
- Moja babcia mieszka niedaleko. Odwiedzałam ją. – powiedziałam pierwsze co mi wpadło do głowy.- Ale muszę już lecieć.- dodałam, nie dając mu dojść do głosu.
- Okej. To do zobaczenia jutro w szkole.- powiedział chłopak, kiedy ja zdążyłam już podejść do moje samochodu.
- Taa.- powiedziałam i wsiadłam do auta.
Mój garbusik  jak zwykle nie chciał ruszyć.
- No kurwa. – krzyknęłam, kiedy nie zapaliła za 6 razem.
Wzięłam głęboki wdech i powoli spróbowałam jeszcze raz. Znów nic. Zdenerwowana wysiadłam z samochodu trzaskając drzwiami.
- Problemy z autkiem ?- spytał Zayn.
Wyglądał na całkiem rozbawionego. Opierał się o ścianę i palił papierosa.
- Może cię podwiozę do domu, bo nie mam pewności, czy twoja bryka odpali. – powiedział.
- Nie, dzięki.- powiedziałam oschle.
Zayn dopalił papierosa, wyrzucił niedopałek i przygniótł go butem.
- To żaden problem. Podaj tylko adres. – powiedział Zayn i podszedł do mnie.
- Nie musisz.- powiedziałam.
- Ale chce. Zresztą co teraz zrobisz ? -spytał Zayn.
- To jest blisko szkoły, będziesz miał po drodze ?- spytałam po chwili ciszy.
- Oczywiście.- powiedział Zayn z zwycięskim uśmiechem.
Poszłam z nim do jego Ferrari, a on jak dżentelmen otworzył mi drzwi. No co ja mruknęłam krótkie dzięki. Zayn parę razy próbował zagadać, ale  ja go ciągle zbywałam, albo jak już mnie zaczynał wkurwiać to w ogóle nic nie odpowiadałam.
- Twój tata  jest lekarzem, prawda ?- Zayn nadal się nie podawał.
- No.- mruknęłam.
- Jak byłem mały i chorowałem, to szedłem do lekarza tylko pod warunkiem, że twój tata będzie mnie badał. –mówił Zayn.
-Tata ma swoje sposoby.- powiedziałam.
- Faktycznie. To chyba te pyszne lizaki tak na mnie działały.
- Na każde dziecko. – powiedziałam.
- Pewnie masz racje.- powiedział Zayn.- I co zamierzasz iść w ślady ojca ?- spytał.
- Raczej nie. Nie wiem w sumie co bym chciała robić. – powiedziałam
Nagle pomyślałam, że mogłabym wykorzystać ta sytuację, żeby się czegoś dowiedzieć.
- Nie myślę o przyszłości. Pracy, rodzinie czy czymś takim. A ty ?- spytałam, udając, że wciągnęłam się w rozmowę.
- Tymczasowo też nie. Ale w przyszłości wiadomo, że chcę założyć rodzinę i takie tam sprawy.- powiedział Zayn, uśmiechając się do mnie ciepło.
I takie tam sprawy ? Co ty człowieku pieprzysz ? Przyznaj wreszcie, że jesteś chujem, a nie tu mi takie kity walisz. – myślałam.
- Nie, ja jakoś siebie nie widzę w rodzinie. I te takie randki, zabieranie się na bale i trzymanie mnie za rączkę też raczej nie jest dla mnie. – mówiłam.
-Może po prostu nie spotkałaś odpowiedniej osoby, która by ci pokazała, że te randki i to trzymanie się za rączkę ma swój urok. – powiedział Zayn.
Nagle poczułam, że ta wypowiedź może mieć drugie dno, ale szybko wyparłam taką myśl.
- Wątpię.- powiedziałam krótko.- Zatrzymaj się tu.
- To już tu ?- spytał Zayn zjeżdżając na pobocze.
- Mieszkam za rogiem. Resztę drogi się już przejdę.
- Ok. To na razie.- pożegnał się Zayn.
- Pa.- powiedziałam i wysiadłam z jego samochodu.
~*~
- Przeczytaj to .- powiedziała Jennifer podając  mi jakąś kartkę.
Siedziałyśmy na ławce  przed szkołą i rozmawiałyśmy o głupotach, bo była przerwa.

-Jennifer z powodu lewobocznego skrzywienia kręgosłupa, będzie potrzebowała rehabilitacji, która będzie się odbywała w czwartki od ósmej do dziewiątej, dlatego jest zwolniona do końca roku z Hiszpańskiego. Z poważaniem Allison Cameron.- przeczytałam na głos jej zwolnienie.- Dostałaś zwolnienie od jednego z lekarzy doktora Housa ?- spytałam rozbawiona.
- Oj, przecież wiesz, że sama to napisałam. – powiedział Jen i wyrwała mi kartkę.
- Ale czemu nie chcesz chodzić na Hiszpański ?- spytałam Jen.
- Ponieważ ten facet mnie prześladuje. – powiedziała Jennifer.
- Jaki facet ?
- Doktor House wiesz. Od hiszpańskiego. On mnie szczerze nienawidzi. – mówiła moja przyjaciółka.- O nie ! Nie patrz tam. – powiedziała nagle Jen i cała się zarumieniła.
- Gdzie ?- spytałam i się odwróciłam.
- Ał ! Za co to ?- spytałam, kiedy Jen mnie kopnęła.
- Mówię nie patrz tam, a ty się odwracasz. Zresztą nie ważne, już sobie poszedł.- mówiła Jennifer.
- Kto ?- spytałam zdziwiona, bo za bardzo nie wiedziałam o kim ona mówi.
- Tristan.- powiedziała Jen.
- No i co z tego, że sobie obok nas przechodził ?- spytałam podejrzliwie. – Co w nim też się już zakochałaś ?
- Nie wiem, może. Widziałaś jego mięsnie ?- mówiła Jen.
- To co od tak już ci przeszła fascynacja Zaynem ?- spytałam zdziwiona jak Jen szybko zmienia zdanie.
- Sama wiesz, że jestem za bardzo kochliwa. I wiadomo, że Zayn jest fajnym ciachem, który wbrew temu co mówisz, jest dobrym człowiekiem. Ale no ta klata Tristana.
- Dobrze, że ci przeszło po Zaynie, ale ja nadal wiem, że to straszny dupek i ci to udowodnię. – powiedziałam.
- W ogóle nie widzę sensu w tym co robisz. Tylko tracisz swój czas.- powiedziała Jen.
-Proszę.- powiedział nagle Zayn, który nie wiadomo skąd się tu wziął.
O wilku mowa.- pomyślałam. Zayn jak zawsze prezentował się wspaniale. Wystrojony, pachnący, z tym jego uśmiechem, na który leciała większość dziewczyn w tym stanie.
- Co to ? - spytałam biorąc od niego jakieś kluczyki .
- Kluczyki od twojego garbusa. Zostawiłaś je wczoraj w stacyjce. Wystarczyło dolać trochę olej i spokojnie ruszył. – powiedział Zayn.
-Aha.- powiedziałam obojętnie.
Jen szturchnęła mnie łokciem.- To strasznie miłe z twojej stron. Nie wiem co TI zrobiłabym bez swojego garbusa. – powiedziała Jen uśmiechając się do Zayna.
Przewróciłam oczami.
- Cieszę się, że pomogłem. To do zobaczenia.- powiedział Zayn i odszedł .
- Co z tobą nie tak ? – spytała Jennifer, kiedy tylko chłopak znalazł się wystarczająco daleko, żeby tego nie usłyszeć. – Dlaczego jesteś taka chamska ?
- Po co mam być miła dla takiego kogoś jak Zayn. – powiedziałam wzruszając ramionami.
- Weź daj se kurwa w końcu spokój. Bo to się zaczyna robić chore. Szczególnie, że na razie udowadniasz tylko, że sama jest suką .- powiedziała Jen i poszła w stronę wejścia do szkoły.
Przez całą lekcje Historii myślałam nad wszystkim co się wydarzyło. Może faktycznie nie zachowywałam się, zbyt przyjaźnie wobec Zayna. Tylko, że ja wiem jaki on jest i wcale nie zasługuje, żeby być dla niego miłym. Szkoda tylko, że tak dużo dziewczyn jest w niego ślepo zapatrzona i tego nie widzi. Tym bardziej muszę teraz pokazać wszystkim prawdziwą naturę Zayna. Tylko jakoś mi nie idzie. A może on wcale nie jest taki zły ? Nie no co ja gadam. Jest zły jak diabli, a ja to udowodnię. Tylko chyba się źle do tego zabieram.
- Hej.- powiedziałam pochodząc do Zayn, który wkładał jakieś książki do szafki. – Słuchaj, chciałbym strasznie cię przeprosić, za to jak się zachowywałam. Mam gorszy dzień, ale już się ogarnęłam.- powiedziałam uśmiechając się do Zayna.
Chłopak uśmiechnął się pod nosem, zamknął swoją szafkę i odwrócił się przodem do mnie.
- To nie gniewasz się ?- spytałam.
- No co ty.- powiedział Zayn, szerzej się uśmiechając.
- To może powinnam ci się jakoś wynagrodzić to wszystko ?
- TI nie przejmuj się tak. Nic się nie stało.- powiedziała Zayn ciepło się, do mnie uśmiechając. – Ale nie obraził bym się, gdybyś zgodziła się spotkać gdzieś w ten piątek. – powiedział zakładając mi kosmyk włosów za ucho.
Co to było ?- pomyślałam. Zmieniłam trochę taktykę. Im bliżej się do niego zbliżę, tym więcej się dowiem. Ale w moim planie nie było nic o zalotach Zayna. Tylko przyjaźń. Prawda ?
- Jasne.- powiedziałam.


KAHN




60 komentarzy:

  1. Super! Bomba! I wgl. Mam nadzieje, że bd razem xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Pisz nexta bo już nie moge sie doczekać kocham twoje imaginy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww *.*
    Czekam na kolejną część <3
    *Monika*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow ! Jest świetny !! Mam nadzieję, że szybko dodasz następną część bo nie mogę się doczekać !! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. CUDOWNY *.*
    CHCĘ JUŻ NASTĘPNĄ CZĘŚĆ<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojeju jakie to jest super!! Chce już następną!
    http://worldoflove145.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne c: czekam na nexta <3 xx.

    OdpowiedzUsuń
  8. extra! czekam na następne ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega !! -@Antczak24

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest mega! <3 Next please.!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnee :) Ten tatuaż, on jest zainspirowany książką Olgi Rudnickiej ,,Lilith"? Bardzo mi się podobało, czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Suuper.. zresztą jak zwykle..
    zapraszam do mnie *.*
    http://dziewieclier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. aaaaaaaaallllllleeeeee mnie wciągnęło szybko proszę o następną

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajny, podobny dość do waszego zayna #60 . Ale tylko trochę ;))xx

    OdpowiedzUsuń
  15. zostałaś nominowana do libster awards :) szczegóły znajdziesz u mnie http://megaprzygodazonedirection.blogspot.com/. a tak wgl. to twój blog jest niesamowity. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham twoje teksty!!! Już nie mogę się doczekać następnej części <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Super^^ i zapraszam do siebie :-)) loveonedirectionforeverandafter.jimdo.com ~Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  18. Cholera ! Dlaczego koniec ?!
    Chce dalej !
    Czytałam z zapartym tchem ;)
    Lubie takie imaginy jak ten . W sensie , ze nie od poczatku jest ustalone , ze jest 2 ludzi , którzy od razu cos do siebie poczuli. Tylko takie gdzie nienawiść powoli ustaje dla nowego uczucia , jak tutaj xx
    Bardzo fajnie napisany , świetne !
    No niesamowite ...
    Czekam niecierpliwie na nexta ;*
    ~ Tosia xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak mogłaś przerwac w TAKIM momencie?! Jesteś złym człowiekiem! Proszę o jak najszybsze dodanie drugiej części, z poważaniem Asia ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Boskie!!!!!!! Dawaj szybko next! Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ooooooooo supersupersuper dodaj szybko drugą część PROOOOOOSZĘ

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny czekam na nexta daj jak najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hey <3 zostałaś nominowana przez mojego bloga do Liebster Award c: szczegóły znajdziesz tutaj:

    http://galaxychickk.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Następna część!!! Tu i teraz!!! Boskieee!!! ♥♥♥
    dalej ->

    OdpowiedzUsuń
  25. W tekście jest bardzo dużo błędów językowych. Niesamowicie nuży ilość powtórzeń, literówek, złej interpunkcji.
    Jeżeli już udostępniacie swoje prace to sprawdźcie je sto razy.
    Proddy_G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ;/
      Sam imagine i pomysl - świetny ;)
      Ale ...
      Błędy i powtórzenia - tu gorzej :/

      Usuń
  26. O Matulu. Jeden z najlepszych jakie czytałam. Kocham ten blog, kocham ciebie i resztę autorek <3 xd Świetny imgin. Mam nadzieję, że szybko dodasz nexta. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne, czekam na drugą część :D

    OdpowiedzUsuń
  28. super pisz dalej strasznie podobają mi się twoje imaginy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. co???!!! nie, nie, nie!!!!Dlaczego??! Dlaczego chcecie przestać prowadzić bloga?! Jesteście dla mnie baardzo ważne! Zainspirowałyście mnie do prowadzenia bloga! Byłyście moimi mistrzyniami! Gdy miałam zły humor wchodziłam na waszego bloga i od razu się poprawiał! A teraz chcecie po pół roku go zlikwidować? Czy istnieje jakiś MEGA ważny powód?! Przepraszam, że mnie tak długo nie było, ale jestem już i jestem w szoku! A miałam kiedyś nadzieję was spotkać i powiedzieć wam tyle rzeczy!! Ale teraz to wszystko legło w gruzach.... Nikt nie doprowadził mnie do łez- tylko wy! Nikt nie wywarł na mnie takiego wrażenia- tylko wy! Nikt tak szybko nie przywoływał mi uśmiechu na twarzy- tylko WY!! Proszę was....nie róbcie tego, jestem zrozpaczona..... Ale najgorsze jest to, że bloga już w ogóle nie będzie....nie można przeczytać archiwalnych imaginów..... to jest straszne i okropnie boli....Mam wielką nadzieję, że to przemyślicie. T_T
    Kocham was :*
    Laroux

    OdpowiedzUsuń
  30. a co do imagina to porostu Irresistable!!! <3 <3
    P.S Stracić was, to jak stracić cząstkę szczęścia...
    Kocham was :3
    Laroux

    OdpowiedzUsuń
  31. KOCHAM.!! <3
    Uśmiechałam się do monitora to czytając.. może Zayn nie jest taki zły.? :)

    Kaarola ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Znakomity, jak zawsze. Podoba mi się podejście głównej bohaterki. Nie mogę doczekać się następnej części!!! :)
    @Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. C U D N Y !!!!!!!!!!!!
    CZEKAM NA NEXT !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIEBSTER Awards szczegóły znajdziesz tu : http://imaginypl1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wooow naprawdę super!!!!!
    http://najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com/ polecam również tę stronkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Superaśny!!! Naprawdę cudowny! Bardzo podoba mi się to,że główna bohaterka ma taki charakterek i nie jest zakochana w Zaynie.To bardzo podgrzewa atmosferę! W sumie czytam mało tego typu opowiadań,mam jedno swoje ukochane ( tam również Zayn to główny bohater :) ) ale twoje też jest zajebiste i mam nadzieję,że szybko dodasz drugą część,bo nie wiem ile wytrzymam.Jestem bardzo cierpliwą osobą,ale mimo wszystko wolałabym tę cechę rzadko wykorzystywać ;) No to czekam, Pozdrowienia z Mazur Aga

    OdpowiedzUsuń
  37. Jejku, cudny imagin! <3 Naprawdę dziewczyny, uwielbiam was i tego bloga i byłoby mi strasznie smutno, gdybyście go usunęły ;c Proszę, zastanówcie się jeszcze nad tą decyzją, dobrze? Musicie mi to obiecać.
    Kooooocham was strasznie mocno <3
    Alicja <#

    OdpowiedzUsuń
  38. świetne, piszesz wspaniale.

    + zapraszam do mnie
    http://megaprzygodazonedirection.blogspot.com/
    http://lookatlifethroughrose-coloredglasses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. świetne
    czekam na następną część i mam nadzieje że na dwóch się nie skończy.
    + wspaniale piszesz te imaginy :D

    OdpowiedzUsuń
  40. świetny,czekam na następną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak chce kolejną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. OCH i ACH normalnie! Cudny imagin, w ktorym jest ciekawa fabula:) i czego chciec wiecej? Weny na dalsza czesc zycze. Oby byla tak samo dluga, ciekawa i niespodziewana jak ta xx

    OdpowiedzUsuń
  43. Super piszesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  44. Ta scena w Studiu Tatuazu jest z filmu z Jennifer Aniston "dorwac byla;D

    OdpowiedzUsuń
  45. Super! ciekawe,jak potoczysie jej plan :D

    OdpowiedzUsuń