piątek, 5 lipca 2013

# 103. Louis I cz. 2

Ale jestem beznadziejna- pomyślałam. Miałam dzisiaj pierwsze zaliczenie. I nie umiałam na nie nic. Kompletnie nic. Przez parę ostatnich dni byłam lekko zajęta. Ian był dość rozrywkowym kolesiem. Każdego dnia  zabierał mnie na inne imprezy. Było naprawdę fajnie. Tylko jakoś w tym wszystkim zapomniałam o studiach. Nie zdążyłam nauczyć się tego co ja miałam na wykładach, a co dopiero tego co miałam się dowiedzieć od Louisa.
Wpatrywałam się w kartkę leżącą przede mną wmawiając sobie, że nie będzie tak źle. Zaczęłam gryźć długopis. Spokojnie TI skup się na pewno coś pamiętasz z zajęć.- mówiłam do siebie. Zaczęłam rozglądać się wokół sama nie wiedząc czego szukałam. Nagle napotkałam wzrok Louisa. Chłopak uśmiechał się rozbawiony. Zmarszczyłam brwi nie rozumiejąc o co mu chodzi. Ale wyglądało na to, że powodem jego dobrego humoru była moja sytuacja.
Nagle Louis wychylił się z ławki i zabrał moją kartkę, a na jej miejsce położył swoją.
- Co ty…- zaczęłam mówić, ale Louis uciszył mnie przykładając palec do ust.
Tylko ja chyba widziałam to co przed chwilą zrobił Louis. Reszta była zajętą pisaniem testu. A sam pan profesor był pogrążony w czytaniu gazety. Louis w tym czasie zawzięcie pisał coś na mojej kartce. Postanowiłam, zobaczyć jak on napisał swoją parce. Louis udzielił odpowiedzi na każde pytanie.
Nagle chłopak znów wstał i podmienił kartki. Chwile po tym, jak Louis zajął swoje miejsce profesor ogłosił, że to już koniec czasu. Zaczęłam z niepokojem oglądać moją kartkę, kiedy mężczyzna podszedł do mnie i zabrał moją pracę.
- Widzi pan, bo chyba trochę słabo mi poszło. Może mogłabym to zaliczyć jeszcze raz?-spytałam z nadzieją.
- Oj nie ma co się martwic na zapas. Szczególnie, ze widzę, że napisała to pani bardzo dobrze panno TN.- powiedział profesor i uśmiechnął się do mnie szeroko.
Wyszłam z sali oszołomiona tym wszystkim. Kiedy zamknęłam drzwi prawię wpadłam na Louisa, który opierał się o ścianę.
- O matko Louis. Przestraszyłeś mnie.- powiedziałam z karcącą nutą.
- Nie chciałem.- powiedział uśmiechając się łobuzersko.- Chyba za bardzo szalejesz z ciachem Ianem skoro nie dajesz sobie rady z pierwszym zaliczeniem partnerko.- powiedział chłopak.
- Może.- powiedziałam wymijająco, bo to nie była jego sprawa, ale byłam mu winna podziękowania.- Kurde Louis nie wiem jak ci dziękować za to z testem. Gdyby nie ty… wole nawet nie myśleć co by było.- powiedziałam i się przytuliłam się do niego, czym go chyba mocno zaskoczyłam.
- Nie dziękuj partnerko.- powiedział.- Bądź dziś o 4 przed akademikiem.
- O 4 nad ranem?- spytałam zdziwiona.
- Tak.
- Co? Po co?- spytałam zdziwiona.
- I tak nie będziesz spała, tylko powiedz swojemu kochasiowi, że dziś pasujesz co do szalonej imprezy. I spokojnie to nie randka.- mówił Louis.
- Spadaj. Kto powiedział, że gdzieś z tobą idę.- powiedziałam składając ręce na piersi.
- O 4 pod akademikiem.- powiedział Louis odchodząc. Na co ja prychnęłam.

~*~

Leżałam na łóżku i czytałam notatki, kiedy zdzwonił mój telefon. Zobaczyła numer Iana.
- Hej.- powiedziałam lekko sennym głosem.
- Hej TI. Co tam?- spytała entuzjastycznie chłopak.
- Może być.- powiedziałam ziewając.
- Co masz taki smutny głos. Szykuj się, bo zabieram cię na ostrą imprezę.- mówił Ian
-  Wiesz chyba dziś dam sobie spokój. Ostatnio troszkę olałam naukę i muszę się wziąć do nauki. Może spotkamy się w weekend, bo teraz musze się naprawdę przyłożyć.- powiedziałam.
- No dobrze.- powiedział trochę zawiedziony Ian.- To miłej nauki żabko.- rzekł Ian i się rozłączył.
Ostatnio między nami było trochę inaczej. Nawet całkiem go lubiłam, ale chyba nic z tego nie będzie. Na pewno, nie jeśli on będzie do mnie mówił żabko. Szczerze nienawidziłam żab. Jak on sobie to wyobrażał, ja będę jego żabką, a on moim ropuchem. Nie to nie  wchodziło w grę.
Pouczyłam się jeszcze do 23 i postanowiłam położyć się spać. Nagle się obudziłam. Długo się potem kręciłam próbując ponownie usnąć, ale nie wychodziło mi to. Sprawdziłam, która jestgodzina. 3.20. W głębi duszy i tak wiedziałam,  że już nie usnę. A może, by tak spotkać się z Louisem.- pomyślałam. Nie, nie wiadomo do czego ten wariat jest zdolny. Ale z drugiej strony, czemu nie. Przecież mam własny rozum. On do niczego nie może mnie zmusić. Szybko się ubrałam i wyszłam z pokoju.
Dochodziła już 4.10, a po Louisie nie było ani śladu. Byłam idiotką. Stałam sama na środku chodnika o 4 w nocy czekając na drugiego idiotę, nawet nie wiem w jakim celu. W pewnym momencie oślepiły mnie światła, nadjeżdżającej furgonetki. Nikogo innego jak, nie Louisa.
- Wiedziałem, że przyjdziesz partnerko. – powiedział chłopak uśmiechając się do mnie.
- Cicho bądź.- powiedziałam tylko, bo zdecydowanie o 4 nad ranem skończyły mi się wszystkie cięte riposty.
Louis uśmiechnął się łobuzerko i odpalił samochód.
- Nie pytasz, gdzie jedziemy?- spytał chłopak.
- Nie, bo przecież wiem.- mówiłam.- Przed siebie.- powiedziałam uśmiechając się do niego.
- Nie tym razem.- odrzekł Louis tajemniczo.
-Ale i tak się nie dowiem gdzie, nieprawdaż Louis?- spytałam.
- Szybko się uczysz partnerko. – powiedział Louis.
Po jakiś 30 minutach dotarliśmy na miejsce.
- O to obrzeża Londynu droga TI. Wspaniałe jezioro, które w dzień roi się od ludzi, którzy tak bardzo pragną uciec od ulicznego zgiełku i zmieszania życia. – mówił Louis idąc pod jakąś górkę, a ja szłam za nim.- Ale nocą mam monopol na to miejsce.- powiedział w  momencie, kiedy wyłoniła się woda.
To był naprawdę wspaniały widok. Wszędzie ciemno, a wręcz czarno. Tylko księżyc dawał światło, odbijając się od tafli wody na środku jeziora. I gdzie nie gdzie, mroczne ciemności jeziora rozświetlały migoczące gwiazdy.
- Louis…-powiedziałam tylko, bo naprawdę zaparło mi wdech w piersiach.
- Tak, wiem.
Nagle Louis podszedł pod sam brzeg, gdzie włożył rękę do wody.- Nawet ciepła.- powiedział.
Podeszłam do niego, a on lekko ochlapał mnie woda, pisnęłam i zmroziłam go spojrzeniem, którego i tak nie mógł zobaczyć, przez mrok. W pewnym momencie Louis ściągnął  koszule.
- Mogę wiedzieć co robisz?- spytałam zdziwiona i rozbawiona.
Louis uśmiechnął się zawadiacko słysząc moje pytanie. – Chcę się pochwalić muskulaturą wiesz.
- A no to spoko- odrzekłam.
Louis zdjął też buty i spodnie zostając w samych bokserkach i za nim zdążyłam w jakikolwiek sposób zareagować wskoczył do wody.
- Louis! Pojebało cię?- krzyknęłam.
- Nie, jak chcesz to też przecież możesz popływać.- odkrzyknął i płynął dalej.
-No weź, nie zostawiaj mnie tu samej. Louis.- krzyczałam.
Ale on wypływał coraz bardziej na środek jeziora. Nagle usłyszałam wycie jakiegoś psa. Dobra chyba już wolę się utopić, niż zostać rozszarpana przez jakieś zwierzę.
Zdjęłam szybko buty i w reszcie ubrań wskoczyłam do wody.
- Kurwa. Louis jaka zimna.- krzyknęłam.
- Nie marudź.- odkrzyknął mi.
- Gdzie jesteś? Nie widzę cię.- mówiłam szukając go wzrokiem dookoła.
- Na środku. Zresztą nie ruszaj się, podpłynę do ciebie.- powiedział.
Powoli zaczynałam przyzwyczajać się do temperatury wody. Nagle znikąd wyrósł przede mną Louis i ochlapał mnie wodą. Zaczęłam piszczeć, a on śmiać się. Szybko mu oddałam, co zapoczątkowało wodną wojnę. Chlapaliśmy, przytapialiśmy się i chowaliśmy nurkując pod woda.
Robiło się coraz jaśniej. Powoli zaczęłam widzieć zarysy twarzy Louisa. Jakie on miał piękne oczy. Znaczy zawsze wiedziałam, że są niebieskie, ale dopiero teraz zauważyłam jakie wyjątkowe. Ich błękit przybrał nowe barwy kontrastując z odcieniem wody.
Kiedy  już się zmęczyliśmy, zaprzestaliśmy walki, dryfowaliśmy w wodzie naprzeciwko siebie, ciężko dysząc.
- Louis zimno mi.- powiedziałam szczekając zębami.
- Chyba czas już wychodzić.- zgodził się ze mną Louis i podpłynęliśmy do brzegu.
Chłopak usiadł na trawie, a ja obok niego. Cały czas się trzęsąc.
- Po chuj się kopałaś w ubraniach. Teraz będzie ci zimno.- powiedział Louis marszcząc brwi.
- Wybacz, że tego dwa razy nie przemyślałam, kiedy uciekałam przed tymi kundlami. – powiedziałam z wyrzutem.
- Jakimi kundlami?- spytała zdziwiony Louis.
- Oj nie ważne. – powiedziałam.
- Masz.- powiedział nagle chłopak rzucając we mnie swoją bluzką. – To jest przynajmniej suche.
- Dzięki- powiedziałam po chwili wahania.
Zdjęłam swoją mokrą i założyłam koszulkę Louisa.
Zaczęło się już przejaśniać. Szczerze mówiąc pierwszy raz widziałam wschód słońca. Wiadomo zachód widywałam bardzo często jak każdy człowiek. Ale to było coś innego. Niebo zaczęło się robić jasno pomarańczowe, a promienie słoneczne oświetlały wszystko nadając niesamowity wyraz. Wszystko jakby budziło się do życia.
- To jest piękne Louis.- powiedziałam kładąc głowę na ramieniu chłopaka.
Louis westchnął. – Chyba za tym widokiem będę tęsknił najbardziej.- szepnął brunet, ale nie do końca byłam pewna, czy dobrze zrozumiałam.
Obróciłam głowę i spojrzałam na Louisa. Kiedy  odkrył, że się w niego wpatruje też na mnie spojrzał. W sumie nawet nad tym nie panowałam. Musnęłam usta Louisa, równie zaszokowana moim posunięciem co on. Louis zachłannie oddał pocałunek…


KAHN

61 komentarzy:

  1. już koniec??
    a może tak 3 część, hymm?
    świetny jak zawsze <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewodziane są bodajrze 4 części :)

      Usuń
  2. BD next czy nie ? Swietne ! ale czy mi się wydaje czy on ma raka czy coś takiego bo :,,Chyba za tym widokiem będę tęsknił najbardziej'' hmmm ... NIE UŚMIERCAJ GO ! ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. boskie :* next <3

    OdpowiedzUsuń
  4. awwww...tak długo czekałam ale było warto.Mam nadzieję,że będzie następna część :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się - warto było czekać :D Jak dla mnie boski, cudowny, super i nie wiem, co jeszcze :D
    Czekam na następny :*
    Zapraszam http://still-the-one-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest na prawdę dobry :) Nie myślałam, że jakiś imagin pisany na podstawie filmu może wyjść, aż tak świetnie :D Czekam na kolejną część ;)
    Zapraszam także na mojego bloga ;)
    http://one-direction-infection69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przewidujesz następną część? A jak!! :* :* :* ~Carrotka

    OdpowiedzUsuń
  8. Zarąbiste po prostu Zarąbiste czekam na kolejną część

    OdpowiedzUsuń
  9. Następna część będzie mam nadzieję ? ;>.
    A ta część piękna <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Awww jak słodko *.*
    nierealnysen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. aww słodko♥ ale strasznie kojarzy mi się to z takim filmem i ten chłopak w nim miał raka i umarł na końcu chyba ;c tytuł to podejrzę był "Keith" ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierdole xD Czytam to o tej godzinie, a jak to mi się nie przyśni to cię znajdę ;33 Genialne!!! :D Kocham cię .. ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko niech nie umiera, proooszę

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest piękne <3

    zapraszam do mnie: cry-and-fly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. aaaaaaaaaaaaaaa czadoweee !!!!! :) z prawdą stwierdzam że z Louisem wychodzą ci najlepsze imaginy :) to było cudnee :*** jak najszybciej dodawaj nexxtaaa :) ♥♥♥ :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przerywać w takim miejscu? Ty chyba chcesz nas zabić!
    Uwielbiam to co piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. proszę, nie kończ tego tak jak w filmie, nie uśmiercaj go ;(
    Ale ta część była boska <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Aw, cholera! Nie schrzań, że on będzie musiał wyjechąc-bo tak jest na każdym blogu z niektórych imaginach. Po prostu zrób coś co nas zaskoczy : )
    Cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo dobry z niecierpliwością czekam na następną część. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudo, zaskocz nas pliss. Niech on nie wyjeżdża, ani nie umiera.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej, dobrze zauważyłam, że imaginy są co 5 dni ? :] A tak ogółem to świetny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tak, ponieważ dwie z autorek wyjechały, ale jedna wraca za kilka dni no i jest troche cieżko dodawać coś częściej :)

      Usuń
  22. O boze blagam pisz nastepnego bo umre!! mam nadzieje ze bedzie szczesliwe zakonczenie ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. JAKIE TO PIĘKNE - SAMA NIE WIEM JAK TO OPISAĆ - BARDZO MI SIĘ PODOBAŁ. TO TAKIE INNE OBLICZE LOUIS'A. BARDZO BARDZO BARDZO MI SIĘ PODOBAŁ IMAGIN. PISZESZ BARDZO CIEKAWIE. CHCIAŁABYM CAŁY CZAS CZYTAĆ CIĄG DALSZY. . . . . MAM NADZIEJĘ ŻE CZĘŚCI BĘDZIE SPORO ULUBIENICO.
    CMOOK ; *
    OWHIN

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten imagin jest bardzo realistyczny. Wszystko sb wyobraziłam. Lou jest zakochany tylko że ona jest w zwiazku.
    Prosze o kolejną część @JstinePyane81

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy będzie następna część?

    OdpowiedzUsuń
  26. 1d-fanfictions.weebly.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest cudowne. Zastanawiam sie czy Louisowi coś jest? Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  28. o jacie to było boskie <3
    aa końcówka? awww <3
    Czekam na kolejną część xx

    + wpadniecie? onlyyouharrystyles.blogspot.com c;

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudeńko po prostu! *-*
    A szczególnie końcówka xdxdc
    Coś czuję, że będą razem, mam nadzieję xoxo
    Cieszę się, że bd 4 części ;)
    Lb tego imagina :**

    Przy okazji zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Słodziaszny :D
    Czekam na next :)
    Zapraszam do mnie:
    just-you-and-one-direction.blogspot.com
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawe rozwinięcie wydarzeń. Na mojej twarzy pojawia się uśmiech gdy Lou mówi "partnerko". Świetny, życzę weny i czekam z niecierpliwością na kolejną część po tym emocjonującym zakończeniu.
    Van. XX

    OdpowiedzUsuń
  32. niesamowity !! ; )) Uwielbiam twoje imaginy ; *

    OdpowiedzUsuń
  33. Boski!!! Szczerze mówiąc zaciekawiłaś mnie tym filmem i go obejrzałam. Boże jaki był piękny prawie się poryczałam...
    -Katherine

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie wiem jakich słów mogę użyć, aby opisać Twój talent do pisania. Powiem po prostu ŚWIETNE!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. KOCHAM TEN BLOG !!!!!!! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja Chcę Już Next'a! Kocham Tego Bloga! *-* Ja Chcę Next'a, Ja Chcę Next'a, Ja Chcę Next'a! *-*

    OdpowiedzUsuń
  37. Super! Błagam o kolejną część!
    Wbijajcie:
    http://1d-jedenkierunek-onedirection.blogspot.com/2013/07/niall.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniałe, tylko prosze, niech on nie umiera :<

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej :) Twój blog został nominowany do Libster Award ! Więcej informacji tutaj : http://lastfirstkissonedirectionimagine.blogspot.com/2013/07/libster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Zostałaś nominowana do Libster Award, więcej informacji tutaj http://blooogoonedirection.blogspot.com/2013/07/libster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  41. Superowe! Świetne! Zajebiste! Fajowskie!

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne ;D jestes genialna dziewczyno ;*

    OdpowiedzUsuń
  43. Proszę powiedz, ze louis nie umiera...przypomnial mi się taki fajny film kaith :3 ~gaba
    Btw. zajebiste opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  44. awwwwwwww świetny :) masz talent dziewczyno :* <333

    OdpowiedzUsuń
  45. Imagin boskiiiii!!!!! A kiedy możemy spodziewać się 3 cz. z Zaynem?

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak ty to robisz że twoje świetne pomysły nigdy się nie kończą. Mój mistrzu pisz dalej;) haha

    OdpowiedzUsuń
  47. Boskie jak One Direction.! Kiedy 3 część.? Nie mogę się doczekać :> ♥

    OdpowiedzUsuń
  48. Tak na marginesie: Wydaje mi sie ze zrobilas blad, louis ma niebiesko zielone oczy.

    OdpowiedzUsuń