środa, 24 lipca 2013

# 107. Zayn I cz. 2

        Następnego dnia, zaraz po szkole wróciłam do mojej kryjówki. Jednak tym razem nie musiałam brać ze sobą scyzoryka. Ten dzień jako jeden z niewielu zaliczyć mogłam do udanych. Jakimś cudem przez wszystkie lekcje udało mi się unikać moich prześladowców. Tym razem chciałam po prostu zaszyć się w moim drewnianym domku i namalować pierwszy od bardzo dawna wesoły obraz.
        Przemierzałam leśną ścieżkę z całym ekwipunkiem artysty w moim ulubionym plecaku, ubrana w swoje "robocze" ciuchy. Dziś jednak podwinęłam nogawki spodni tak, że sięgały mi do połowy łydki, a koszulę zawiązałam na supeł zaraz nad pępkiem. Jej rękawy wywinęłam kilka razy ku górze, odsłaniając tym samym tatuaże na moich przedramionach. Tego dnia pogoda była zadziwiająco ładna. Gdy dotarłam na polanę od razu skierowałam się do dębu. Dziś jednak nie zatrzymałam się, by wyryć na jego pniu kolejną datę, tylko od razu wspięłam się po drabinie prowadzącej do drewnianego domku. Zdjęłam plecak i położyłam go na podłodze, po czym podeszłam do obrazu leżącego przy oknie, by sprawdzić czy farba już wyschła. Gdy stwierdziłam iż jest już całkiem suchy, wzięłam się za malowanie drugiego.
        Wyjęłam z plecaka czyste płótno, farby oraz pędzle. Namalować postanowiłam motyla. Dokładnie takiego samego jaki widniał na moim prawym przedramieniu. Był to mój ulubiona tatuaż, gdyż autorką wzoru była moja mama. Ogólnie nie pochwalała ona ozdabiania ciała w ten sposób, jednak wiedziała że dla mnie i taty jest to coś więcej niż tylko ładnie wyglądające, kolorowe rysunki. Każdy tatuaż zarówno mojego taty jak i mój opowiadał inną historię.
        Wiesz, co kochanie? Nikt nie rodzi się idealny. Każdego dnia zdobywamy nowe doświadczenia dzięki którym stajemy się lepszymi ludźmi. Nawet, gdy mamy wrażenie, że wszystko idzie nie po naszej myśli, nie możemy się poddawać. Musimy walczyć i próbować dalej. W końcu przyjdzie dzień, w którym wszystko znów będzie w porządku. Będziesz wtedy mogła rozwinąć swoje skrzydła i odlecieć jak motyl. A  wiesz dlaczego? Bo ty jesteś motylem i w każdej chwili możesz użyć swoich pięknych skrzydeł i wzbić się tak wysoko jak tylko chcesz, by zawistni ludzie nie mogli cię dosięgnąć, bo ty jesteś ponad to wszystko.
        Do dziś pamiętam każde słowo, które skierowała do mnie mama, wręczając mi wzór tatuażu. Było to dosłownie dzień po tym jak wyznałam rodzicom, że w szkole nie jestem lubiana, a moi rówieśnicy mi dokuczają. Nie umiałam odnaleźć się w żadnej ze szkół do których uczęszczałam. Byłam po prostu inna i odstawałam od reszty, przez co nikt nie chciał się ze mną przyjaźnić. Moi rodzice jednak woleli mówić, że jestem wyjątkowa. I za to właśnie ich kochałam.
        Motyl na moim płótnie zaczął nabierać już właściwych kształtów, gdy nagle usłyszałam cichy szmer. W pierwszej chwili zignorowałam go, skupiając się na malowaniu skrzydeł motyla. Jednym nieudanym pociągnięciem pędzla mogłabym zepsuć efekt mojej długotrwałej pracy, więc nic nie mogło mnie rozpraszać.
-Nie wiedziałem, że malujesz. - Usłyszałam nagle za plecami.
-Co ty tu robisz? - Spytałam zdziwiona, drastycznie odwracając się w stronę bruneta.
-Ja... - Zaczął, jednak nie dałam mu dojść do słowa.
-Pewnie przysłali cię Justin, Stephen, Diana i Taylor. Świetnie, po prostu cudownie. - Mówiłam rzucając pędzlami na wszystkie strony, jednocześnie podnosząc się z ziemi. - No, na co czekasz? Biegnij powiedzieć im gdzie przesiaduję całymi dniami. Biegnij zdradzić im mój największy sekret. Powiedz im gdzie uciekam przed moimi problemami. Gdzie uciekam przed nimi. Niech tu też przyjdą, żeby rozpierdalać mi życie i psychikę również poza szkołą. - Byłam bliska płaczu, jednak nie pozwoliłam sobie uronić ani jednej łzy. Nie w towarzystwie Zayna. Nie zamierzałam dać tej satysfakcji jemu i bandzie jego zdemoralizowanych kolegów.
-Oni wcale mnie tu nie przysłali. Sam wczoraj znalazłem to miejsce spacerując po lesie. Chciałem się tu trochę rozejrzeć i wtedy zauważyłem napisy wyryte na pniu drzewa. Kiedy je czytałem, nagle znikąd wyskoczyła jakaś dziewczyna i pobiegła z stronę lasu. Na początku jej nie rozpoznałem, ale gdy dziś w szkole mijałem cię na holu zauważyłem, że masz dokładnie taki sam plecak. Przyszedłem znów, bo chciałem się upewnić czy to na pewno byłaś ty i jak widać, nie myliłem się. - Odparł, miałam wrażenie, że zupełnie szczerze.
-Proszę cię, nie mów nikomu o tym miejscu. Zwłaszcza swoim przyjaciołom. - Powiedziałam błagalnym tonem, przeczesując włosy palcami.
-Obiecuję, że u mnie twój sekret będzie bezpieczny. - Zapewnił z ciepłym uśmiechem na ustach, który mimowolnie odwzajemniłam. - A wracając do tematu to naprawdę dobrze malujesz. Twoje obrazy są fenomenalne. - Powiedział z uznaniem.
-Oh, dziękuję. Ten jest jeszcze nieskończony. - Rzuciłam podnosząc z ziemi, porozrzucane przeze mnie pędzle. Nagle zrobiło mi się głupio przez mój napad histerii. Jak na razie Zayn wydawał się być całkiem miły, za to ja pokazałam się z nie najlepszej strony.
-Domyśliłem się, ma jedno skrzydło. - Zaśmiał się, pomagając mi zbierać pędzle.
-Drugie chyba sobie daruję. Mam problemy z osią symetrii. - Westchnęłam.
-Mogę ci pomóc. - Zaproponował posyłając mi przenikliwe spojrzenie.
-Malujesz? - Zdziwiłam się. Miałam go raczej za jednego z tych, którzy na zmianę grają w nogę i na playstation.
-Częściej szkicuję lub rysuję komiksy, ale zdarza mi się też złapać za pędzel. - Odparł wzruszając ramionami.
-W takim razie, proszę. - Powiedziałam podając mu mój najlepszy pędzel.
        Zayn usiadł na podłodze, kładąc przed sobą płótno. Pochylił się nad nim, wykonując delikatne muśnięcia pędzlem. Musiałam przyznać iż namalowane przez niego skrzydło było bardzo imponujące. Powiedziałabym nawet, że lepsze od mojego.
-Mam nadzieję, że nie zniszczyłem obrazu. - Powiedział skromnie, oddając mi pędzel.
-Żartujesz? Wyszło ci wspaniale. Nie wiedziałam, że masz taki talent. - Odparłam z uznaniem.
-Nikt nie wie. Nie chwalę się tym. - Wyznał.
-Dlaczego? - Zdziwiłam się.
-O to samo mógłbym spytać ciebie. - Zauważył.
-Chyba zapomniałeś, że nie mam przyjaciół. Nie mam się komu chwalić. - Wzruszyłam ramionami.
-Oh. - Speszył się. - Za to moi przyjaciele twierdzą, że jest to "pedalskie". - Wyjaśnił, pokazując w powietrzu znak cudzysłowie przy ostatnim słowie.
-Przepraszam za to co powiem, ale twoi przyjaciele to idioci. - Fuknęłam.
-Tak, wiem. - Zgodził się ze mną.
-To czemu się z nimi przyjaźnisz? - Spytałam zdezorientowana.
-Sam nie wiem. Przyjaźnimy się od dziecka, ale kiedyś tacy nie byli. Może trzyma mnie przy nich sentyment. - Wzruszył ramionami.
-Rozumiem, wiem jak to jest. - Skłamałam. Bo skąd mogłam wiedzieć? Przecież ja nigdy nie miałam przyjaciół.
-Chcesz dokończyć obraz? - Spytał po chwili ciszy.
-A chcesz mi pomóc? - Zaproponowałam.
-Z chęcią. - Powiedział posyłając mi ciepły uśmiech.

~*~

       Następnego dnia po moim spotkaniu z Zaynem, postanowiłam ponownie odwiedzić moją kryjówkę. Wmawiałam sobie, że chciałam tylko zabrać z niej obrazy, jednak podświadomie miałam nadzieję, że brunet znów się tam pojawi. Wczoraj bardzo miło spędziłam z nim czas. Naprawdę dobrze się dogadywaliśmy. Był zupełnie inny niż myślałam. A co najważniejsze, zupełnie inny niż jego przyjaciele. Mimo wszystko bałam się podejść do niego w szkole. Nie mogłam zapominać o tym, że w końcu ja byłam zwykłą ofiarą losu, a on należał do szkolnej elity. Nie chciałam mu narobić wstydu, ani zniszczyć opinii. Zawsze taka byłam. Bardziej martwiłam się o innych niż o samą siebie.
       Byłam zaledwie parę kroków od polany, gdy z odległości dostrzegłam postać wysokiego bruneta. Od razu rozpoznałam w nim Zayna. Chłopak chodził w tę i z powrotem, rozglądając się na wszystkie strony. Wyglądał jakby na kogoś czekał. Czyżby na mnie?
-Hej. A co ty tu robisz? - Spytałam podchodząc bliżej niego.
-Cześć. Tak miło nam się wczoraj gadało i pomyślałem, że fajnie byłoby to powtórzyć. - Odparł posyłjąc mi niepewny uśmiech. - Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że przyszedłem do twojej kryjówki?
-Nie, skądże. Teraz jest to chyba nasza wspólna kryjówka. - Uśmiechnęłam się ciepło.
-Oh, bo wiesz, kiedy byłem mały zawsze marzyłem o takim miejscu. - Wyznał.
-Ja akurat nie. Kiedy byłam mała nie miałam powodów, dla których mogłabym chcieć chować się lub uciekać. - Odparłam wspominając szczęśliwe dzieciństwo u boku moich rodziców.
-A teraz masz? - Spojrzał mi głęboko w oczy, pozwalając zatopić się w swoich brązowych tęczówkach.
-Zdziwiłbyś się jak wiele. - Postanowiłam nie zagłębiać się w szczegóły.
-Mógłbym spytać jakie, ale tego nie zrobię. Jeśli będziesz chciała mi powiedzieć, zrobisz to sama. Nie będę naciskał. Podejrzewam iż przez to jacy są dla ciebie moi przyjaciele nie pokładasz zaufania w zbyt wielu ludziach. Tym bardziej we mnie, gdyż prawie w ogóle się nie znamy. Ale wiedz, że na mnie możesz liczyć. Zawsze. - Powiedział nie odwracając wzroku. Nie miałam pojęcia czy mówił szczerze, lecz wierzyłam w każde jego słowo.
-Dziękuję, nawet nie wiesz jak wiele to dla mnie znaczy. - Odparłam wtulając się w koszulę bruneta. W pierwszej chwili wydał się być zdziwiony moim gestem, jednak szybko odwzajemnił uścisk.
-Nie ma sprawy. Ale... - Zawahał się. - Mógłbym mieć do ciebie jedno pytanie?
-Jakie? - Spojrzałam na niego wyczekująco.
-Co oznaczają te cyfry wyryte na pniu drzewa? - Spytał posyłając im przelotne spojrzenie.
-Czy to też mogłabym powiedzieć ci dopiero, gdy będę na to gotowa? - Chyba jeszcze nie umiałam otworzyć się przed nim aż tak. Zbyt krótko go znałam. Jeszcze nie wiedziałam czy mogę mu ufać.
-Jasne. Zapomnij, że w ogóle pytałem. - Odparł posyłając mi ciepły uśmiech.
-Nie ma sprawy. - Rzuciłam, podwijając rękaw bluzy.
-Mówiłem ci już, że podobają mi się twoje tatuaże? - Wycedził nagle.
-Nie, ale dziękuję. - Odparłam mile zaskoczona.
-Najbardziej podoba mi się ten. - Powiedział wskazując motyla na moim prawym przedramieniu.
-To mój ulubiony. Autorką wzoru jest moja mama. - Wyznałam.
-Moim ulubionym jest ten. - Powiedział odsłaniając tatuaż na lewym obojczyku przedstawiający napis, w niezrozumiałym dla mnie języku.
-Co to znaczy? - Spytałam zaintrygowana.
-Bądź prawdziwym sobą. - Wyjaśnił.
-Serio? Ja mam bardzo podobny. - Rzuciłam pokazując mu napis "zawsze bądź sobą" wytatuowany w języku angielskim na moim prawym nadgarstku. - Nie wiedziałam, że masz tatuaż. - Powiedziałam po chwili namysłu.
-Tatuaż? Proszę cię. - Spojrzał na mnie pobłażliwie, unosząc jedną brew. W pewnym momencie podwinął rękawy koszuli, odsłaniając w ten sposób całą masę tatuaży na obu przedramionach.  Na prawej ręce układały się one w cały rękaw. Byłam pod wielkim wrażeniem.
-Wow, tego się nie spodziewałam. Masz ich naprawdę sporo. - Powiedziałam z uznaniem.
-To nie wszystkie. Mam jeszcze kilka na klatce piersiowej i jeden na łydce. - Wyznał z powrotem obciągając rękawy koszuli. - Tatuaże są moją... jakby to nazwać... pasją? - Dokończył po chwili namysłu.
-Oh, czyli lubisz sztukę i tatuaże? - Chłopak pokiwał głową twierdząco. - W takim razie chyba znajdziemy wspólny język. - Powiedziałam uśmiechając się do niego ciepło, co on zaraz po chwili odwzajemnił.


LOLA


67 komentarzy:

  1. Jest zajebiste mimo że nie komentuje twoich arcydzieł (nie mam czasu lub po prostu nie mam jak bo czytam na telefonie) to czytam je z uznaniem bo piszesz cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu 2 częsc już nie mogłam się doczekać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czekałam. Naprawdę boski Ci wyszedł :)) Kocham i czekam na następne <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny :D Nie mogę się doczekać na następne :*
    Zapraszam http://still-the-one-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie mogę się doczekać następnej części. Piszesz cudownie, bosko, nieziemsko, niesamowicie, fantastycznie, fenomenalnie,genialnie... Oj, długo by wymieniać. Czekam na 3. część. Do zobaczenia.
    Zapraszam na: http://imaginaryworldofonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam cię do Liebster Award i The Versatile Blogger Award. Szczegóły na moim blogu: http://dont-let-me-go-imaginy-one-direction.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały, czekam na następny rozdział <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne * , * Nie umiem ubrać tego wszystkiego w słowa!

    http://nierealnysen.blogspot.com/ - poczytajcie jeśli chcecie i zostawcie po sobie komentarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. super imagin będzie jeszcze jedna części ?






    Rubbis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno mają być 3 części ^^

      Usuń
    2. dzięki :D






      Rubbis

      Usuń
  11. Super < 3 Mam nadzieje że będzie II część ; dd

    OdpowiedzUsuń
  12. czekam na kolejny rozdział : )

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Czekam na nn czesc... Oby pojawila sie jak najszybciej! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Sweet <3 boski <3 jesteś najlepsza :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh...to fajnie,że Zayn jest inni niż wszyscy i mają wspólne pasje :)
    Nie mogę doczekać się następnego :)
    Pozdrawiam Vicky :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę doczekać się następnego <3
    Piszesz wspaniale. Czytałam dużo fajnych imaginów, ale ten na prawdę będę czytała chyba z 10 razy =D

    OdpowiedzUsuń
  17. CUDNY IMAGIN ♥ ZAZDROSZCZĘ TAKIEJ WYOBRAŹNI :>
    OWHIN ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Pisz szybko następną część

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś nominowana do The Vesatile Blogger :) Więcej informacji na moim blogu : http://imaginyoonedireciom.blogspot.com/p/the.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Super :)
    Czekam na następną część ^^
    just-you-and-one-direction.blogspot.com
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny!
    Wyszedł ci na prawdę rewelacyjny :)
    Cieszę się że Zayn nie jest tak jak jego paczka. Jest miły, uprzejmy i ma pasję.
    Fajnie że (T.I) i Zayn zostali znajomymi ;)
    Czekam na kolejny i życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Nominowałam Cię do The versalite blogger :D
    Więcej informacji na http://still-the-one-blog.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny *,*

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś nominowana do The versalite blogger. Więcej informacji na blogu: http://niektore-sny-sie-spelniaja.blogspot.com/

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  26. G
    E
    N
    I
    A
    L
    N
    Y
    !
    !
    !
    Zauważyłam, że jest coraz więcej promptsów :D
    Sama nawet dodałam jeden xD
    A kiedy kolejna część ?
    Pozdro ~Miśkax3

    OdpowiedzUsuń
  27. ooo ja cież pierdziele !! jesteś genialna ! tylko tyle moge powiedziec na twój talent :) z każdym imaginem stajesz sie coraz lepsza :) ♥♥ kocham

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej :D właśnie zostałaś nominowana do Liebster Award&The Versatile Blogger Award więcej informacji na http://oneloveonedreamonedirection.blog.pl/ , pozdrawiam :**

    bski po prostuu !! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  29. O jejku <3 Z niecierpliwością czekam na kolejną część :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Super!!! Czekam na następną część!!!!!!!<3

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana dodawaj szybko następną część, bo ten imagin jest wspaniały <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudownie napisane:)) nie mogę doczekać się następnej części. Kocham Cię xx

    OdpowiedzUsuń
  33. No i jak zwykle sie nie zawiodłam. Jestes genialna. Zakochalam sie w tym imaginie od poczatku <33 swietnie piszesz, dopierasz kazde slowa tak, ze sa na wlasciwym miejscu. Tylko czekam, kiedy zbliza sie do sb jeszcze bardziej :D tak, zeby mu opowiedziala o wszystkim i co czuje :P nie mogee sie doczekac nastepnej czesci.

    OdpowiedzUsuń
  34. Boże, twoje imaginy są wspaniałe <3
    Czekam na kolejną część, mam nadzieję, że on do niej i ona do niego coś czuje ♥ ♥
    CZEKAM NA NASTĘPNĄ CZĘŚĆ TEGO CUDEŃKA

    OdpowiedzUsuń
  35. nominowałam cię do The Versatile Blogger więcej info tutaj http://nazawszez5hlopcami.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger.html jak już będziesz to zajrzyj do nowego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  36. http://one-direction-imagins.blogspot.com/ zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  37. Super! Wpadajcie do nas:
    1d-jedenkierunek-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Super imagin :-) i to jeszcze składający się z dwóch części :D
    http://totylkomy-onedirection.blogspot.com. zapraszam :)
    Marcelina

    OdpowiedzUsuń
  39. Zostałaś nominowana do Liebsten Awards http://all-you-need-is-love-onedirection.blogspot.com/2013/07/liebsten-awards.html ;)

    Jess

    OdpowiedzUsuń
  40. Zajebiste, po prostu zajebiste #.#

    OdpowiedzUsuń
  41. Jest po prostu zajebiaszczy *__* Czekam na 3 część niech pojawi się jak najszybciej to jest najlepszy imagin jaki czytałam ever <33

    OdpowiedzUsuń
  42. Super ! Dodawaj nexta ! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Super Czekam na następny imagin. Zapraszam do mnie http://best-song-eve-one-direction.blogspot.com/2013/07/1.html . :* <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie mogę się doczekać następnej części!!
    Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger. Więcej informacji na http://one-direction-opowiadania-i-imaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Boskiiiii ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Jejku, jejku, jejku!!! Zakochałam się *_____*

    OdpowiedzUsuń
  47. Wyjebany w kosmos.! Xx

    OdpowiedzUsuń
  48. Dalej, please ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny !! < 33 Chciałabym być tą dziewczyną *_____*
    Boskie ! PISZ DALEEEEJ ,PLEASE <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Super.!!! <3 <3 <3 Już nie mogę się doczekać następnej części.! :*

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękny! Naprawdę piękny! Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kiedy 3 część? Kocham twoje teksty <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Super! Masz wielki talent :) Nie mogę doczekać się nexta c:

    OdpowiedzUsuń
  54. jeeeej <3 neeeeeeeeeeeext <3
    zapraszam do mnie : " http://onedirectionitismylife.blogspot.com/ "

    OdpowiedzUsuń
  55. Kiedy następna część

    OdpowiedzUsuń
  56. Kiedy next ? Dawaj szybko bo nie możemy się doczekać :-*

    OdpowiedzUsuń
  57. *.* kocham cię. ! Ubustwiam twojego bloga. ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  58. Super ;) Zapraszamy do nas :http://onneddirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń