piątek, 8 marca 2013

# 70. Niall. | cz. 1


Uważałam, że wszystko już skończone. Zamknięty rozdział. Ale to nadal powraca, rozumiesz? To jak skończenie działu książki, ale ponowne czytanie go, ponieważ utkwił on nam w pamięci. Wracają wspomnienia, myśli i słowa wcześniej wypowiedziane. Przychodzi czasem taki moment, że budzę się rano i szukam go po całym domu. Ale on już nie wróci. Wtedy przypominam sobie, że jest jedynie przeszłością. Kartką z kalendarza przedstawiającą nieaktualny miesiąc.
Myślę, że gdy pierwszy raz go ujrzałam, jakaś cząstka mnie wiedziała co może się wydarzyć. Nie chodzi tu o wszystkie wspólne wybryki i łamanie najróżniejszych praw. Chodzi o uczucie jakie mogłoby pojawić się miedzy nami. Mam na myśli nasza niewidzialną więź, która będę związana z nim do końca życia. Gruby sznur, który boleśnie rani moje dłonie.
            Czasem wydaje mi się, że nie zaznam już niczego podobnego. To szalone. Ale nie jestem pewna, czy powinnam to poczuć. Kolejne nieprzespanie noce, tysiące kubków kawy i sterty leków nasennych. Dziękuję, jeden raz mi wystarczy.
            Wiedziałam, że jesteśmy z różnych światów. Byliśmy jak alfa i omega. Różniliśmy się od siebie, ale to właśnie to najbardziej pociągało mnie do niego. Był tajemniczy i nie opowiadał za dużo o sobie. Można porównać go do bezludnej wyspy do której nie miałam mapy, ani drogowskazów. A ja głupia, chciałam ją odkrywać. I wiesz co? Była przepełniona jadowitymi wężami, pająkami i drapieżnymi zwierzętami.
            Uważam jednak, że najgorsze nie było utracenie jego. Najgorsze było to, że całkowicie zatraciłam siebie.
           

-Niall, jesteś pewny, że to dobry pomysł? – zapytałam zestresowana – A co jeśli ktoś nas przyłapie?
-Daj spokój. Zrelaksuj się i wszystko zostaw mnie – powiedział chłopak poprawiając okulary przeciwsłoneczne – Masz, zapal i przestań się zamartwiać.
            Niall rzucił mi paczkę cienkich miętowych papierosów. Złapałam ją i powoli wyciągnęłam szluga. Z kieszeni kurtki wyjęłam zapalniczkę z narysowaną plażą na opakowaniu. Włożyłam papierosa do ust i zasłoniłam się od wiatru, by nie zgasił płomienia. Wypuszczając dym spojrzałam na Nialla.
            Chłopak próbował otworzyć drzwiczki samochodu metalowym prętem. Chcieliśmy uciec z miasta do miejsca, którego nie ma na mapie. Jakieś pola, pustkowie, czy wieś. Gdzieś, gdzie zaczniemy wszystko od początku. Do szczęścia potrzebowaliśmy tylko auta, którym udalibyśmy się w szaloną podróż. Wybraliśmy stary, czarny samochód, który stał za budynkiem, w którym mieściła się restauracja „U Billa”.
            Nagle usłyszałam głośny trzask i krzyki Nialla:
-[T.I]! Udało się! Chodź, wsiadaj.
-Jasne, już idę. – powiedziałam
            Zrzuciłam papierosa na ziemię i przydeptałam go moim czerwonym conversem.
-Ale zajebiście. [T.I], czujesz to? Nareszcie zostawimy tutaj wszystkich skurwielów za których cierpieliśmy – mówiąc to łączył ze sobą niebieski i czerwony kabel, by uruchomić samochód. Typowa sztuczka.
            W odpowiedzi pokiwałam tylko głową z uśmiechem na twarzy.
-A wiesz co jest najlepsze? – powiedział Niall i spojrzał mi głęboko w oczy. Cholerne, niebezpiecznie seksowne niebieskie tęczówki. – Że będziemy tam sami. Tylko ty i ja. Na zawsze? – spytał się i wyciągnął mały palec, by złożyć ze mną przysięgę.
-Na zawsze – odpowiedziałam i spletliśmy swoje palce

~*~
-Poproszę pierś z kurczaka, frytki i surówkę z marchewki. A ty [T.I]? Na co masz ochotę?
-Dwa razy to samo prosimy – powiedziałam pulchnej kelnerce w bluzce ze stanowczo za dużym dekoltem. Niallowi również nie umknęło to na uwadze. I jak tu z takim wytrzymać?
            Rozejrzałam się po lokalu. Znajdowaliśmy się w brudnej spelunie, która służyła jako miejsce spotkań wytatuowanych harleyowców. Wszyscy siedzieli przy barze popijając zimne piwo z ogromnych kufli. Na ścianach baru przywieszone były plakaty ze zdjęciami motorów i samochodów. Restauracja postawiona była w środku pustkowia. Jakieś jebane westernowskie miasteczko. Wszędzie tylko drzewa, kaktusy i piasek.
            Spojrzałam na Nialla. Siedział schylony nad komórką. Jak on do cholery miał tutaj zasięg? Jedną ręką stukał w ekran, natomiast drugą bawił się kapeluszem znajdującym się na jego głowie. Ubrany był w luźną czerwoną koszulę oraz przetartą, dżinsową kamizelkę. Na jego prawym przedramieniu i obojczyku znajdowały się tatuaże.
-Czemu się na mnie patrzysz? – zapytał z uśmiechem nie odrywając wzroku znad ekranu telefonu
-Ja nie.. no ten… coś ci się przewidziało.
-Wlepiasz we mnie wzrok i wydaje mi się, że od minuty nie mrugnęłaś – zaśmiał się i wyjął wykałaczkę ze słoiczka, by włożyć ją sobie do ust.
-A przeszkadza ci to, że super gorąca, i z resztą chyba jedyna tutaj, dziewczyna pożera cię wzrokiem? – zaczęłam drażnić się z Niallem
-Przecież ja nic takiego nie powiedziałem – uniósł ręce w geście obronnym – Ale szkoda, że ta gorąca dziewczyna tylko patrzy, bo mam na nią niesamowitą ochotę – nachylił się nad stołem w moją stronę i wyszeptał mi to do ucha
-Gorącą dziewczynę stać na więcej. Zaraz się przekonasz. – powiedziałam i namiętnie wpiłam się w usta Nialla. Chłopak złapał mój podbródek w dłoń i z podwójną siłą oddał pocałunek. Złapałam jego kapelusz i założyłam go sobie na głowę. Niall całował nieziemsko. Kolejny punkt dlaczego straciłam dla niego głowę. Odrywając się od chłopaka, zapytałam – I jak? Miałam rację?
-O tak, Rebel , nigdy się nie mylisz – powiedział Niall i splótł dłonie na karku
            Nie lubiłam, gdy mnie tak nazywał. Chodź po dłuższym zastanowieniu może zasługiwałam na to miano. Uciekłam z domu, ukradłam samochód i wylądowałam na pustkowiu  z chłopakiem.
            Nagle usłyszałam pisk odsuwanego krzesła i zobaczyłam motocyklistę, który dosiadł się do naszego stolika. Było to dziwne zważywszy na to, że wszystkie inne miejsca były wolne. Wymieniliśmy z Niallem porozumiewawcze spojrzenia. Chłopak chciał o coś zapytać, lecz uprzedził go harleyowiec:
-Rebel? Czemu akurat tak się nazywasz, mała? – zapytał i puścił mi oczko. Obrzydlistwo. Za plecami usłyszałam ciche śmiechy i szepty. Jasne, założyli się, że ten gość mnie poderwie. – Może pokarzesz mi dlaczego tak na ciebie mówią, buntowniczko? Lubię niegrzeczne dziewczynki.
            Niall patrzył na to z niedowierzaniem w oczach. Jego twarz wyrażała szok i niedowierzanie. Tylko on mógł nazywać mnie Rebel. Dłonie zacisnął w pięści i powoli wypuścił powietrze ustami.
-Jak ją nazwałeś? – wycedził
-Rebel. A co, głuchy jesteś? – głupkowato się uśmiechnął.
            Tego było za dużo. Będziemy mieli kłopoty. Ale ja od zawsze wiedziałam, że Niall był kłopotem.
-Jak śmiesz, sukinsynie – krzyknął chłopak i przywalił mężczyźnie z pięści.
            Motocyklista przewrócił się na krześle, lecz szybko wstał by uderzyć Nialla w brzuch. Usłyszałam krzyki i wiwaty kolegów tego gościa. Blondyn zatoczył się, lecz ze zwinnością tygrysa utrzymał równowagę. Odkaszlną i splunął krwią. Złapałam się za usta i wydałam z siebie niemy krzyk. Motocyklista już chciał ponownie przywalić Niallowi, lecz ten złapał jego pięść i odepchnął go. Mężczyzna przewrócił się na stolik i przewrócił go. Mebel upadł na ziemię z głośnym hukiem. Nagle jeden z motocyklistów wstał i podszedł do blondyna. Zamachną się na niego i uderzył go w twarz łamiąc Niallow nos i przyprawiając gigantyczną śliwę.
            To było surrealistyczne. Stałam tam i z całych sił chciałam pomóc mojemu chłopakowi, ale moje nogi wrosły w ziemię. Byłam jak sparaliżowana.
            Kątem oka zauważyłam mężczyznę, który zmierzał w moim kierunku. Wystraszona zaczęłam uciekać w stronę Nialla.
-Błagam cię, chodźmy już stąd. – złapałam go za rękę – Boję się Niall.
-Jeszcze z nimi nie skończyłem. Muszą zapłacić za to, jak… - spojrzała na mnie i zobaczył pojedynczą łzę spływającą po moim policzku – Nie płacz, wszystko będzie w porządku. Chodź, idziemy.
            Blondyn złapał mnie za rękę. Z kieszeni kurtki wyjął banknot dwudziestodolarowy i wręczył go oszołomionej kelnerce, która stała z naszymi posiłkami.
-Reszty nie trzeba – krzyknął wychodząc z baru.
            Weszliśmy do samochodu . Niall spojrzał mi w oczy i jakby nigdy nic, zapytał:
-To jak, Rebel, gotowa na prawdziwą przygodę? 

RECKLESS

51 komentarzy:

  1. Jest świetny , Naill pokazany jest w innym świetle.

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebiste *.* już nie mogę się doczekać drugiej części : ) oby szybko xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste! ♥
    Nie mogę się doczekać kolejnej części! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. zajebiste :)
    trochę przypomina taylor swift - i know we're trouble

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo właśnie na tym się wzorowałam :)

      Usuń
  5. Świetny rozdział. Oby kolejny pojawił się jak najszybciej. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na następną część

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedawno polubiłam One Direction i znalazłam tego bloga. Jest świetny. Po nocach czytałam imaginy z archiwum a teraz czekam z niecierpliwością na kolejną część. Jesteście wspaniałe!
    Martuu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne! :D chociaż to akurat dziwne, że wybrałaś Nialla do roli bad boya, ale ok ;D czekam z niecierpliwością na następną część! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałam go celowo, chciałam przedstawić go w innym świetle. I gratuluje, napisałaś 1000 komentarz!

      Usuń
  9. Strasznie mi się podoba, ale Zayn lepiej by pasował do tej roli. Tak tylko sądzę,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A według mnie nie. Chciałam złamać rutynę i nie tylko Zayna przedstawiać jako złego chłopca.

      Usuń
  10. Według mnie to dobrze, że wybrałaś Nialla, dzięki temu imagin jest inny :D Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :3
    http://one-direction-imaginy-4you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Łooo super taki inny zarąbisty już nie mogę doczekać się następnego rozdziału, mam nadzieje że pojawi się za niedługo

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow inna strona Nialla, podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne , świetne i jeszcze raz świetne ! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebiste... Chcemy 2 część^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny taki inny, chyba wzorowany na piosence Taylor ;) tylko niekonieczne jest używanie przekleństw w imaginach.

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowny, niesamowity, zajebisty *_____* ja chcę już dalej! szybko! bo ja nie wytrzymam.:D jest nieziemski. kojarzy mi się trochę z teledyskiem do 'I knew You were trouble' od Taylor, ale i tak jest niesamowity. i jeszcze taki Nialler *__* ahh. cudo! xx
    czekam na następne części.:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Szybko następną część pisz !! To było zajebiste .. Moja droga : P
    Ty to umiesz pisać : D : ***

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać , właśnie , że wzorowałaś się na teledysku Taylor .
    Cudny imagin . Czekam na kolejną część .

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, nie wiem co napisać bo brak mi słów... macie wspaniały blog, nigdy nie czytałam tak pięknych historii.... mam nadzieję, że nigdy nie zrezygnujecie z pisania, bo macie OGROMNY talent!!! przy prawie każdym imaginie płaczę, jestem dumna z waszych sukcesów!! naprawdę uwielbiam was!! :**
    Laroux

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowite, jest taki inny i sprawia, że jest zajebisty. Czekam na kolejną część !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam oceniać i krytykować imaginy. Bardzo dobrze dobrałaś do tego Nialla. Nie pasuję mi do tego świetnego imagina inny chłopak.. ; *

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeju boski *_*
    Kocham waszego bloga, dodajecie świetne imaginy :)
    Z niecierpliwością czekam na 2 część :3

    OdpowiedzUsuń
  23. weź zrub 3 CZĘSCI ALBO WIĘCEJ bo ty wiesz co piszesz

    OdpowiedzUsuń
  24. dalej wstawiaj 2 część ! aa i niech ich będzie jak najwięcej :) kocham czytać tego bloga KOCHAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. mrr.. Niegrzeczny Niall ;>
    Podoba mi się to : *

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowita część ! Czytam ją chyba 4 raz ! Fajnie, że pokazałaś Niall'a w innym świetle. Czekam na 2 część :) xx

    OdpowiedzUsuń
  27. JESTEŚCIE WSPANIAŁE! Cieszy mnie to, że tamten blog został usunięty, a Wasze prace tylko do Was należą. Kto pokona nasze autorki i czytelników? NIKT! Jesteśmy zgraną paczką directionerek, bądź fanek tych pięciu głupków.

    Imagin jak najbardziej na tak! Jeszcze nie widziałam takiego imagina w postaci Nialla, bo zazwyczaj jest on nieśmiały, romantyczny, bądź skryty w sobie. A tutaj taki hmm... odważny? Tak czy owak genialnie napisane i co najważniejsze. DRUGA CZĘŚĆ będzie! Czyli będzie się działo, ooj działo! :) Pozdrawiam Was moje kochane i życzę dużo weny!
    Wasza @kariisxx :*

    OdpowiedzUsuń
  28. SUPER ŚWIETNY! przypomina teldysk Taylor swift :)
    zapraszam
    Opowiadanie o Niallu i Julii
    jakkochactojuznazawsze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Superlovelove! Niall w nowej idealnej odsłonie!
    Genialnie ;)
    http://www.1dforeveryoung.blog.interia.pl
    Oto blog moich szalonych przyjaciółek!
    Polecam ;))
    Zośka :33

    OdpowiedzUsuń
  30. Genialny, naprawdę super *.* Niall, Niall, Niall <3
    Przy okazji zapraszam na mojego i przyjaciółek bloga:http://galaxychickk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale super :D czekam na kolejną część. ;* :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Niall w nowej odsłonie.... Podoba mi się ♥ Z niecierpliwością czekam na następną część xx.
    Zapraszam na mojego bloga :
    http://1d-one-band-one-dream-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Umarlam *,* czekam na nastepna czesc

    OdpowiedzUsuń
  34. Druga część, druga część, ja chce drugą część!! Kocham.;* Świetny imagin.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi się podoba :) Fajnie że. wybrałaś do tego imagona właśnie Niallera! Czekam nieciwrpliwie na kolejną część

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny *__________* Czekam na drugą część .
    A przy okazji zapraszam do mnie na opowiadanie o Niallu ;D
    http://one-direction-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Zakochałam się *o* !
    Pisz dalej ! *_____________________________*

    OdpowiedzUsuń
  38. Łał świetny Przypomina teledysk taylor Swift I knew you we re trouble Niall jest taki inny

    OdpowiedzUsuń
  39. Zajebiste! *-*

    OdpowiedzUsuń
  40. O Matko Zajebiste *.* Fajnie Że Użyłaś Niall'a A Nie Zayn'a Bo Zazwyczaj Wybierają Zayn'a . NIall Jest Interesujący W Innej Postaci ;** Ja Chcę Drugą Część ! <3

    OdpowiedzUsuń