niedziela, 4 sierpnia 2013

# 110. Zayn I cz. 3

Trzecia i ostatnia część Zayna z dedykacją dla naszej ulubionej czytelniczki pani Eli, która jest babcią naszej kochanej @styleeeeees :) x

____________________________________________________________________________________

        Zawsze zastanawiałam się jak to jest mieć przyjaciela. Czy naprawdę mogłabym dzwonić do niego o czwartej nad ranem, zwierzać mu się ze wszystkiego i liczyć na jego wsparcie? Czy byłby przy mnie wtedy, gdy najbardziej go potrzebuję? Nigdy nie sądziłam, że będzie dane mi się o tym przekonać. A jednak.
       Wystarczył zaledwie miesiąc, by Zayn stał się jedyną bliską mi osobą. Nie miałam dobrego kontaktu z rodzicami zastępczymi, rodzeństwa ani przyjaciół. Krótko mówiąc byłam samotna i mogłam liczyć tylko na siebie. Aż tu nagle pewnego dnia, znikąd zjawił się Zayn, wywracając moje życie do góry nogami. Odkąd go poznałam nic już nie było takie samo. Przy nim byłam zupełnie inną osobą. Lepszą wersją siebie. To dzięki niemu na moich ustach częściej gościł uśmiech. Szczerze mówiąc sama zapomniałam już jak on wyglądał. Nie mam pojęcia jak to robił, lecz Zayn sprawiał, że wszystko w okół było łatwiejsze. Pomagał mi zawsze, gdy tego potrzebowałam. To on pocieszał mnie każdego dnia, którego data znalazła się na pniu starego dębu. Ufałam mu. Powierzyłam mu wiele swoich sekretów, natomiast on również nie pozostał mi dłużny. On wiedział o mnie bardzo wiele, ja o nim też. Miałam wrażenie jakbym znała go od zawsze.
       Jednak nie byłam jeszcze gotowa wyznać mu co oznaczają liczby wyryte na pniu drzewa. Pewna byłam, że chciałby usłyszeć coś o każdej z dat, lecz ja niezbyt lubiłam wspominać tego co się za nimi kryło. Nie naciskał, abym mu powiedziała. Nie poruszał nawet tematu, jednak widziałam że zżera go ciekawość. Cóż, musiał po prostu być cierpliwy. Na razie nie byłam w stanie powiedzieć mu prawdy, gdyż była ona dla mnie zbyt trudna.
       Nasze pierwsze i drugie spotkanie oczywiście nie były ostatnimi. Widywaliśmy się dosłownie codziennie. Zawsze zaszywaliśmy się w naszym domku na drzewie malując lub zwyczajnie siedząc naprzeciwko siebie i rozmawiając godzinami. Przy nim czułam się tak swobodnie, nie musiałam nikogo udawać. Często widywałam Zayna również w szkole. Niestety tylko z daleka. Wiele razy dostrzegłszy mnie w tłumie uczniów, uśmiechał się promiennie, kierując się w moją stronę, jednak ja w takich momentach uciekałam ile sił w nogach. Zayn często powtarzał mi, abym przestała tak robić, gdyż się mnie nie wstydzi, lecz ja mu nie wierzyłam. Pewna byłam, że po prostu nie chciał sprawić mi przykrości. Ja natomiast nie chciałam by z mojego powodu spotkały go jakieś nieprzyjemności. Bałam się, że jego przyjaciele mogliby obrócić się przeciwko niemu, lub co gorsza zacząć traktować tak jak mnie. Nie zniosłabym tego. Wyrzuty sumienia nie dawałyby mi spać po nocach. Doskonale wiedziałam jak to jest być wyrzutkiem i nie życzyłam takiego losu nawet największemu wrogowi, a co dopiero mojemu przyjacielowi. Jedynemu przyjacielowi.       Po raz pierwszy w życiu przekroczyłam próg szkoły z uśmiechem na ustach. Albowiem zdawałam sobie sprawę, z tego iż jest to mój ostatni dzień spędzony tutaj. Moja noga już nigdy więcej miała tu nie postać. Już nigdy więcej miałam nie zobaczyć moich prześladowców. Zaraz po wakacjach chciałam spakować wszystkie walizki i wyjechać stąd jak najszybciej. Jedynym co mnie tu trzymało był Zayn. Jednak szczęśliwym zrządzeniem losu wybraliśmy tę samą uczelnię. Tak bardzo pragnęłam rozpocząć nowe życie. Odciąć się od wspomnień. Wyjechać daleko stąd. Żyć tak jak zawsze chciałam. Z moim najlepszym przyjacielem Zaynem u boku.
       To znaczy tak myślałam, że jest moim przyjacielem. Nigdy żadnego nie miałam i nie wiedziałam co powinnam do niego czuć, jednak czasem wydawało mi się, że to coś więcej. Oczywiście nie mogłam powiedzieć o tym Zaynowi. I tak nie mogłam uwierzyć, że chciał się ze mną w ogóle zadawać. Pewna byłam iż nie mam u niego żadnych szans. Do szczęścia wystarczyć musiała mi jego przyjaźń. Do szczęścia, nie jego pełni...
       Gdy rozbrzmiał ostatni dzwonek, wszyscy uczniowie mojej klasy, włącznie ze mną,  szybko wybiegli z sali. Na korytarzy zrobił się spory tłok, gdyż każdy chciał jak najszybciej dostać się do wyjścia. Przepychałam się między ludźmi, gdy nagle wydało mi się iż słyszę swoje imię.
-[T.I]! - Dźwięk stawał się coraz bardziej wyraźny. Odruchowo odwróciłam się w stronę jego źródła, a moim oczom ukazał się zbliżający się w moją stronę Zayn.
-Co ten idiota wyprawia, przecież tu jest tak dużo ludzi. Narobi sobie wstydu. - Mówiłam sama do siebie, przepychając się między ludźmi tak, aby Zayn stracił mnie z pola widzenia. Szłam przed siebie z determinacją, lecz w pewnym momencie ktoś podstawił mi nogę. Zachwiałam się niestabilnie i już myślałam, że upadnę, gdy nagle poczułam czyjeś ramiona oplatające mnie w pasie. Nawet nie wiem kiedy zamknęłam oczy, jednak gdy uznałam że jestem już bezpieczna, powoli uchyliłam powieki. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Od upadku ochronił mnie Justin. Jeden z moich prześladowców. Chyba jednak nie byłam bezpieczna.
-Puść mnie! - Warknęłam, wyrywając się z jego objęć.
-No wiesz co? A gdzie dziękuję? - Spytał rozbawiony.
-Daj mi spokój. - Rzuciłam i chciałam już odejść, gdy poczułam czyjąś dłoń zaciskającą się wokół mojego nadgarstka.
-Śpieszy ci się gdzieś? - Nagle jakby spod ziemi pojawił się Stephen.
-Tak. - Odparłam unikając jego wzroku.
-Spokojnie, mam jeszcze jedną nogę którą mogę jej podstawić. - Usłyszałam głos Taylor.
-A ja mam nową parę nożyczek. - Rzuciła Diana, na co wszyscy zareagowali śmiechem.
-Dziś ostatni dzień szkoły, więc chyba wypadałoby się należycie pożegnać. - Powiedział Justin ze złowieszczym uśmiechem wymalowanym na twarzy. Czułam jak moje serce bije coraz mocniej, a dłonie drżą niespokojnie. Nie wiedziałam co chcieli zrobić mi tym razem, jednak pewna byłam iż nie chcę na to patrzeć. Zacisnęłam powieki najmocniej jak potrafiłam i czekałam na najgorsze. Hol całkowicie już opustoszał, więc wokół nie było nikogo kto mógłby mi pomóc.
-Zostaw ją! - Usłyszałam nagle rozwścieczony głos Zayna. Zdziwiona otworzyłam oczy patrząc na niego z niedowierzaniem. Wyrwał on mój nadgarstek z uścisku Stephena i odepchnął chłopaka, osłaniając mnie własnym ciałem.
-Co w ciebie wstąpiło, stary? - Warknął Stephen równie poirytowany co zaskoczony.
-Właśnie. O co ci chodzi? - Wtrącił się Justin.
-Co we mnie wstąpiło? - Spytał Zayn oburzony. - Lepiej spójrzcie na siebie. Czy wy widzicie jak się zachowujecie?
-Odbiło ci? - Zdziwiła się Taylor.
-Gorzej z tobą? - Dodała Diana.
-Szczerze mówiąc to nigdy wcześniej nie czułem się lepiej. Właśnie przejrzałem na oczy i zdałem sobie sprawę z tego jakimi skurwielami teraz jesteście. Kiedyś tacy nie byliście. Zmieniliście się i to bardzo. Zmieniliście się na gorsze. - Powiedział mierząc ich wszystkich spojrzeniem pełnym pogardy. Nikt z nich nie odważył się odezwać. - Możecie powiedzieć mi co takiego zrobiła wam [T.I] że się nad nią znęcanie i nie dajecie jej żyć?
-Takich frajerów trzeba tępić. - Rzucił Justin na co wszyscy zareagowali śmiechem, natomiast wyraz twarzy Zayna stał się jeszcze bardziej srogi.
-Nie rozumiem dlaczego [T.I] jest frajerką. Bo ma dobre oceny? Przynajmniej dojdzie do czegoś w życiu, nie to co wy. Bo ma tatuaże? Przynajmniej jest sobą i nikogo nie udaje. I tego zapewne nie wiedzieliście, bo po co kogoś poznawać, lepiej bezpodstawnie ocenić go po pozorach, ale [T.I] jest artystką. Tak jak ja. Ale ona nie uważa, że to pedalskie.
-Ty serio jej bronisz? - Zdziwiła się Diana.
-Mam rozumieć, że wolisz tą frajerkę od nas? - Spytał Stephen.
-Nawet nie dorastacie jej do pięt. Nie sądziłem, że kiedykolwiek powiem to czwórce moich najlepszych przyjaciół, ale żałuję, że was poznałem. Podejrzewam iż jest to nasze ostatnie spotkanie i wiecie co? Bardzo mnie to cieszy. - Powiedział Zayn poważnym tonem. Wszyscy wpatrywali się w niego szeroko otwartymi oczyma, nie wydając z siebie ani słowa. - Nie macie mi nic do powiedzenia? Tak myślałem. Chodźmy stąd, [T.I]. - Obdarzył ich ostatnim pogardliwym spojrzeniem, po czym chwytając moją dłoń, wyprowadził mnie ze szkoły.

~*~

       -Zayn? - Zaczęłam niepewnie, by zwrócić uwagę bruneta.
-Tak? - Spojrzał na mnie wyczekująco.
-Dziękuję. - Powiedziałam w końcu.
-Za co? - Spytał.
-Za to co zrobiłeś dzisiaj w szkole. - Wyjaśniłam.
-Drobiazg. - Machnął ręką lekceważąco.
-Wcale nie. Dla mnie to bardzo wiele znaczy. Szczerze mówiąc, jeszcze do dzisiaj byłam pewna, że się mnie wstydzisz. - Westchnęłam.
-Tak myślałem. Nie wiem jednak czemu miałbym wstydzić się tego, że przyjaźnię się z najwspanialszą osobą na świecie. - Powiedział z czułym uśmiechem na ustach, patrząc mi w oczy.
-Zayn, jestem gotowa. - Wycedziłam nagle biorąc głęboki wdech.
-Na co? - Zdziwił się.
-Powiem ci co oznaczają cyfry wyryte na pniu drzewa. - Wyjaśniłam udając się w stronę drabiny. Opuściwszy domek, stanęłam na ziemi, czekając na Zayna. Gdy chłopak znalazł się obok mnie, usiadłam na trawie przy pniu drzewa. Brunet wziął ze mnie przykład.
-Te cyfry to daty. - Zaczęłam tłumaczyć, kładąc dłoń na jednej z nich. - Każda z nich symbolizuje inne wydarzenie. - Ciągnęłam. Chłopak nie przerywał mi, z uwagą wysłuchując moich wyjaśnień. Patrzył na mnie ze zrozumieniem, co jakiś czas kiwając głową. Zaczęłam pokazywać mu poszczególne daty i opowiadać związane z nimi historie. - To już ostatnia. Pierwsza jaka się tu pojawiła. Oznacza datę śmierci moich rodziców. - Powiedziałam wskazując na 24 listopada 2012 roku. - Zawsze, gdy działo się coś złego, przychodziłam tu po szkole i wycinałam na pniu nową datę. Każda z nich oznacza jakiś dzień wiążący się z ciężkimi dla mnie wspomnieniami. - Wyznałam.
-Czemu nie zapisywałaś tu dat wiążących ze sobą szczęśliwych wspomnień? - Spytał po chwili ciszy.
-Sama nie wiem... Chyba po prostu sobie takich nie przypominam. Pień tego drzewa to spisana historia mojego godnego pożałowania i pozbawionego miłości życia... - Powiedziałam zmuszając się do bladego uśmiechu, jednocześnie wzdychając ciężko.
       Nagle Zayn z kieszeni spodni wyciągnął pęk kluczy. Wybrał największy z nich, po czym pochylając się nad pniem drzewa zaczął wycinać na nim dzisiejszą datę.
-Co robisz? - Spytałam zdziwiona.
-27 czerwca 2013 roku. Od dziś zapisywać będziesz tu też daty szczęśliwych wydarzeń, a oto pierwsza z nich. - Wytłumaczył jednak nie do końca zrozumiałam jego słowa.
-Czyli co ona oznacza? - Spojrzałam na niego zdezorientowana.
-Dzień, w którym twoje życie przestało być pozbawione miłości. - Odparł patrząc mi w oczy.
-Jak to? - Spytałam zatapiając się w brązowych tęczówkach chłopaka.
-Nie pomyślałaś, że ktoś może być w tobie zakochany? I być tu, na wyciągnięcie twojej ręki?
-Czy ty chcesz powie... - Zaczęłam jednak brunet przerwał mi w pół zdania.
-Tak. Kocham cię, [T.I]. - Wyznał, po czym nie czekając na moją odpowiedź, wpił się w moje usta składając na nich czuły pocałunek. Trwaliśmy tak, aż nam obojgu zabrakło tchu.
-Też cię kocham, Zayn. - Powiedziałam splatając nasze dłonie.


LOLA

89 komentarzy:

  1. Nareszcie :) Super naprawdę.
    I ta obrona Zayna och :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku. *,* Piękne. :)
    Podoba mi się i to Bardzo.! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. woow! genialna cześć! szkoda, ze to juz ostatnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. najlepsze ever! czytalam wiele innyh imaginow ale zadne nie dorastaja twoim do piet ZADNE! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz najlepsze imaginy !

    cry-and-fly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooooooo.... Takie urocze!! Nie mam pojęcia jaki talent trzeba mieć, żeby tak wspaniale pisać! <3 UBÓSTWIAM WAS!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Awwww... *,* Znalazłam Waszego bloga jakieś dwa miesiące temu i już przeczytałam wszystkie imaginy <33 Codziennie wchodzę by zobaczyć, czy nie ma nowego opowiadania. Z niecierpliwością czekam na natępny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG jaki słodkii :) Po prostu kovham tego bloga i wszystkie imaginy ♥ Już nie mogę się doczekać następnego ^^
    just-you-and-one-direction.blogspot.com
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku! Piękne!
    To co zrobił Zayn było cudowne ;3
    Przeciwstawił się tym dupkom ze szkoły.
    Końcówka idealna.
    I takie pytanie: napiszesz kolejną część o Marcelu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję xx Trzecia część Marcela jest już napisana i spodziewać możecie się jej za 3 dni :)

      Usuń
    2. Dlaczego dopiero za 3 dni? ;'(

      Usuń
    3. Dokladnie dlaczego za 3 dni skoro juz jest napisany? ;(

      Usuń
    4. Ponieważ dodawanie imaginów musimy rozkładać w czasie. Gdybyśmy dodawały od razu wszystko co napiszemy to jednego dnia mielibyście 5 imaginów, po czym kilka tygodni bez ani jednego.

      Usuń
  10. Jeju jakie to piękne !!! Super zakończenie ! Ten blog jest najlepszym jakiego dotąd czytałam ^_^

    OdpowiedzUsuń
  11. śliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiczny! popłakałam się! naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekałam i czekałam i się doczekałam
    jestem rozdarta
    Płaczę śmieje się
    piękny
    czekam na jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedna część lepsza od drugiej <3

    OdpowiedzUsuń
  14. SuPer < 3 Kocham to co piszesz < 33

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zakończenie < 3 , a dodasz 3 część z Marcelem ? plizzz <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham. Twoje. Imaginy. To jest piękne *-*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham to. To jest wspaniałe. Zapraszam do mnie ja-jestem-cudem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. O mój Boże :O to jest piękne. Nie przypuszczałam, że sprawy się tak potoczą :* i ta przemowa Zayna. CUDO :* piękne napisane w każdym calu <3 Nie mogę opisać tego co czuję, jak czytam wasze imaginy. Z każdą nową historią zakochuję się w tym blogu coraz bardziej <3 KOCHAM WAS :* buziaki xoxo

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG masz talent dziewczyno :* świetny imagin a obrona Zayna to po prostu.... ach :* chciłabym, też mieć talkiego obrońce ale to nie realne :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Super.!Nie mam nic więcej do dodana c:

    OdpowiedzUsuń
  21. o jejuśku. Cudnee. *o*
    Przepiękne. *u*

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojejciu *.*
    JAKI CUDOWNY :)
    Normalnie ... CUDO!!!
    Nie przypuszczałam, że sprawy wezmą taki obrót...
    A to co powiedział Zayn, jak jej bronił... Ta część imagina jest najlepsza z tych 3 :D
    Pozdro ~Miśkax3

    OdpowiedzUsuń
  23. Zawsze potraficie mnie pozytywnie zaskoczyć. Ten imagin jak wiele innych, które opublikowałyście po prostu zwalił mnie z nóg. Nie wiem co mogę jeszcze napisać bo to i tak nie wyrazi zachwytu jaki czuję. Dziękuję wam, że piszecie. Coś wspaniałego!
    Van. x

    OdpowiedzUsuń
  24. http://love-is-harder-than-evil.blogspot.com/?m=1

    SUPER!!!:)) świetny imagin!!!! Wręcz genialny! ZAPRASZAM DO SIEBIE!


    OdpowiedzUsuń
  25. OMOMOMOMO !
    mysliałam ze się go nie doczekam. :) super .!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jezu jakie to piękne.

    OdpowiedzUsuń
  27. oooo ja cie kręcę , superowy czekam na następny z kim będzie?

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniały <3 Kocham wszystkie Twoje imaginy :)
    Będzie kolejna część z Marcelem? ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, okej, przewinęłam trochę w góre i już wiem, że będzie Marcel za 3 dni :)

      Usuń
  29. Cudowny *-*
    A ta obrona Zayna świetna :D
    Czekam na teraz na Marcela <3
    Zapraszam http://still-the-one-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. spoczko :)
    zapraszam do sb:
    http://dont-let-me-go-imaginy-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. ŚWIEETNEE <33 Czekam teraz na Marcela *________________*

    OdpowiedzUsuń
  32. świetne! Nie mogę się doczekać Marcela :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniałe ! Świetne ! Zajebiste ! Nie wiem co jeszcze :D Już nie mogę doczekac się 3 cz. Marcela ! :D <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubie twoje imaginy ^.^ sa superowe i nie moge sie doczekac nastempnego <3 przeczytałam wszystkie twoje imaginy i co do jednego uwielbiam pisz jak najwięcej! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Co tu dużo mówić po prostu cuuudo *___*
    Naprawdę strasznie mi się podoba ten imagin ;p


    P.S Zajrzyjcie do mnie ;D
    http://everythinkcanchange232.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. A mogłabyś zrobić dalszą część jak oni są na studiach .? Proszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. zarąbiste! A mogłabyś dać za 2 dni imagina z Marcelem? Ja nie mogę tyle czekać. Pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
  38. A kiedy będzie kolejna część z Marcelem.? ;*

    OdpowiedzUsuń
  39. Jest świetne!!Dziewczyno,jesteś genialna! <3 a dodasz kolejnego Marcela?? :) dużo osób się o niego pyta

    OdpowiedzUsuń
  40. *.* GENIALNE. No po prostu jesteś genialna....
    Do pełni szczęścia brakuje mi tylko jeszcze Marcela xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Czekam z niecierpliwością na Marcela <3

      Usuń
  41. Zakochałam się w waszych imaginach. Są zaje. Zapraszam do mnie. http://best-song-eve-one-direction.blogspot.com/2013/07/1.html

    OdpowiedzUsuń
  42. To było słodkie :> oh *.*
    kochana masz talent ♥
    Buziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. To jest przepiękne. ^^
    Nie mogę się doczekać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Aż się popłakałam MEGA :***

    OdpowiedzUsuń
  45. To jest świetne. KOCHAM twoje imaginy ;***

    OdpowiedzUsuń
  46. Kiedy next z Marcelem? A co do tego to jest świetny! Kocham Cię! Twoje imaginy też!




    Lots of Love

    OdpowiedzUsuń
  47. ten imagin jest boski i bardzo do mnie pasuje ja też jestem artystką i mimo wieku kocham tatuaże a nawet jeden nieduży mam nie wiem czy kogoś to obchodzi ale tym tatuażem jest mała gwiazdka na kostce symbolizuje mi ona szczęście to taki mój talizman i chcę mieć go zawsze przy sobie a zrobienie sobie tatuażu to najlepsze wyjście nie będę was zanudzać tym tylko zaproszę was na mój blog:http://nirela-one-direction.blodspot.com miłego czytania
    Ps.każdy imagin który napisałam jest tworzony prosto z serca podobnie jak obrazy które rysuje jeśli wejdziecie na mojego bloga zobaczycie kilka moich obrazów

    OdpowiedzUsuń
  48. Boski ! Już nie umiem się doczekać następnych imaginów

    OdpowiedzUsuń
  49. Awwww... Jaki słodki <3 :3

    OdpowiedzUsuń
  50. no i kiedy w końcu pojawią się kolejne?!

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetny! <3

    PS. KIEDY MARCEL? ;d

    Rachel xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten blog został nominowany do Liebster Blog Awards! Więcej informacji o LBA na moim blogu: http://you-were-my-summer-love-imaginy1d.blogspot.com/ ! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Awwww <3 Jakie piekne *.*

    OdpowiedzUsuń
  54. Jakie słodkie <3 Matkoooo *___* Napiszesz teraz o Niallu ? <33

    OdpowiedzUsuń
  55. Piszesz cudnie. Powiem cię prawdę: pod koniec imagina zaczęłam płakać. A wiesz czemu? Bo uświadomiłam sobie, że nigdy nie spotkam osoby, która mnie pokocha, nigdy nie będę miała przyjaciół tak jak w obecnej chwili. Przy życiu utrzymuje mnie jedynie miłości do muzyki, miłości taka jaką bohaterka obdarzała malowanie. Też pragnę mieć takie miejsce gdzie mogłabym brać tekst i śpiewać ile tlenu mam w płucach. Ta historia odzwierciedla moje życie. W szkole też mam osoby, które mnie gnębią, ale tymi osobami jest prawie cała szkoła, też nie mam przyjaciół, bo jestem uważana za 'ta inną'. Teraz to sobie uświadomiłam, dzięki tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj, nie jesteś "inna" wg mnie możesz być nawet fajna. Ja też byłam zawsze "tą inną" i co ze mnie wyrosło ( teraz mam ok. 20 przyjaciół ), nie martw się, dla każdego jest szansa... Jak chcesz jeszcze pogadać to masz tu moje TT --> @SzatunovAtena, a jeśli nie masz Twittera to trudno ;)

      Usuń
  56. Jejku, jakie to piękne! Wzruszyłam się <3
    Szkoda, że to już koniec. Czekam teraz na Marcela *__*

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetne!
    Teraz z niecierpliwością wyczekuje Marcela :* <33

    OdpowiedzUsuń
  58. Jejjuu jakie to.. Nie wiem jak to określić! :D
    Po prostu masz niesamowity talent <33
    Czekam teraz na Marcela xx

    OdpowiedzUsuń
  59. Gratulację! Zostałaś nominowana do Libster Adwards. Więcej info u mnie: http://case-closed-story.blogspot.com/

    /Hope

    OdpowiedzUsuń
  60. O kurczę . Nie spodziewałam się teego, ale to było kompletnie do przewidzenia.

    OdpowiedzUsuń
  61. Jakie to słodkie i romantyczne <333

    OdpowiedzUsuń
  62. Historia pełna miłości, smutku i cierpienia, a jednak szczęśliwa to moje klimaty! LOVE
    Hemsworth'owa

    OdpowiedzUsuń
  63. Historia pełna miłości, smutku i cierpienia, a jednak szczęśliwa to moje klimaty! LOVE
    Hemsworth'owa

    OdpowiedzUsuń
  64. Historia pełna miłości, smutku i cierpienia, a jednak szczęśliwa to moje klimaty! LOVE
    Hemsworth'owa

    OdpowiedzUsuń
  65. Jejku *.* Słodki, kochany, przepiękny i nwm jeszcze jaki <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Hejka.:) Imagin, słodki i to baaardzo! Nie wiem czy nadal bierzecie pod uwagę nasze pomysły.:0, ale możecie napisać imagina na podstawie teledysku Nickelback ,,Lullaby". To na tyle.:) Lofciam wasze iamginy...

    OdpowiedzUsuń
  67. Kocham takie historie zawsze płacze przy nich nie wiem czemu chciałabym żeby coś takiego przytrafiło sie mnie <3 prawdziwą miłość na zawsze :***

    OdpowiedzUsuń
  68. Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww ♥

    OdpowiedzUsuń
  69. OOOHH i ta obrona super najlepsze imaginy z zaynem to tylko ty piszesz

    OdpowiedzUsuń