środa, 29 maja 2013

# 94. Niall.

Imagin z dedykacją dla Mixsses i Rubbis xx
____________________________________________________________________________________


Droga [T.I]!
Piszę ten list, aby powiedzieć co leży mi na sercu. Gdyby tylko istniały słowa, którymi mógłbym wyrazić uczucia jakimi Cię darzę, byłoby to prostsze. Mimo wszystko postaram się opisać to najlepiej jak potrafię.
Zacznijmy od tego, że aż do dnia, w którym Cię spotkałem sądziłem, że miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. Jednak wystarczyło, aby nasze spojrzenia spotkały się na ułamek sekundy, gdy przechodziłaś obok mnie na szkolnym korytarzu i od razu zmieniłem zdanie. Wtedy sam jeszcze nie byłem pewny jak mógłbym nazwać uczucie, którego doświadczyłem na Twój widok. Ale dziś już wiem.  Zakochałem się w Twoim pięknym uśmiechu. Zakochałem się w Twoich błękitnych oczach, które nawet jeszcze mnie nie znają. Zakochałem się w Tobie.
W szkole widuję Cię codziennie. Mam wrażenie, że z każdym dniem stajesz się coraz piękniejsza. Zawsze spoglądam w twoim kierunku z cichą nadzieją, że może tym razem nasze spojrzenia się spotkają, Ty jednak zdajesz się mnie nie dostrzegać. Zupełnie jakbym nie istniał.
Przyjaciele często powtarzają mi, żebym odpuścił. Ja jednak nie mogę tego zrobić. Oni nie wiedzą co dzieje się w moim sercu. Za to ja wiem, że jesteś tą jedyną. To co czuję to coś więcej niż tylko zauroczenie.  Sądzę, że jesteś osobą, z którą chciałbym spędzić resztę życia.
  Jednak Ty nigdy się o tym nie dowiesz. Nigdy nie powiem Ci, co do Ciebie czuję. Każdego dnia wmawiam sobie, że dziś wreszcie to zrobię, ale zdaję sobie sprawę z tego, że okłamuję samego siebie. A dlaczego?  Bo jestem zwykłym tchórzem. A czego się boję? Odrzucenia, upokorzenia? Sam nie wiem. Zdaję sobie sprawę z tego, że powinienem  Ci o wszystkim powiedzieć. W sumie nie mam nic do stracenia, a mimo to cały czas coś mnie powstrzymuje.
Napisałem ten list, by pomóc Ci w zrozumieniu tego co do Ciebie czuję. Odnoszę jednak wrażenie, że zawaliłem sprawę. Niestety pisanie nie jest moją mocną stroną. A z resztą, nie ma to najmniejszego znaczenia. Mimo, że jest to list adresowany do Ciebie, nie zamierzam Ci go wręczyć. Znów tchórzę.
  Nie jestem jeszcze gotowy na to, by wyznać Ci prawdę. Mam nadzieję, że któregoś dnia w końcu się na to odważę. Natomiast dziś mogę tylko modlić się o to, abym chociaż na chwilę zapomniał, że się w Tobie zakochałem. By chociaż na krótki moment opuściło mnie uczucie pustki, którego doświadczam za każdym razem, gdy patrzę na Ciebie i wiem, że nigdy nie będziesz moja. Mimo, że w momencie, gdy piszę ten list znajdujesz się jedynie kilka metrów ode mnie, jesteś zupełnie poza moim zasięgiem. Ja natomiast jestem niewartym Ciebie tchórzem.


Z miłością
Niall

         -A ty co tam znowu bazgrzesz? - Usłyszałem znajomy głos. - Normalni ludzie siedząc na stołówce
jedzą, ale widzę, że ty wolisz pisać pamiętnik. - Hayley zajęła miejsce obok mnie, stawiając tacę z lunchem na stole.
-To nie pamiętnik. Ja po prostu przelewam swoje myśli na papier. - Odparłem speszony, starając się zagrzebać list w stercie zapisków, by ukryć go przed Hayley. Nie chciałem, by ujrzał światło dzienne. Ona jednak była szybsza i zdążyła chwycić go zanim utonął w morzu notatek z biologii.
-No to zobaczmy co ci chodzi po głowie. - Powiedziała wodząc wzrokiem po linijkach tekstu.
-Nie, proszę, nie czytaj tego. - Błagałem żałośnie, starając się wyrwać jej list. Jednak było już za późno. Czując jak czerwienią mi się policzki, oczekiwałem reakcji przyjaciółki.
-Niall... - Spojrzała na mnie smutno podnosząc wzrok sponad kartki. Nie ukrywam, że się zdziwiłem. Spodziewałem się raczej śmiechu. - Dlaczego to sobie robisz?
-Co robię? - Spytałem, choć dobrze znałem odpowiedź.
-Dlaczego cały czas się tym zadręczasz? Nie możesz znaleźć sobie innej dziewczyny? - Zacząłem żałować swojego pytania. Czułem, że kolejny wykład na temat tego, że sam robię sobie krzywdę zbliża się wielkimi krokami. Wiedziałem, że Hayley jest moją przyjaciółką i po prostu się o mnie martwi, ale miałem już dość tego, że nie mogła zrozumieć jak bardzo ważna jest dla mnie [T.I]. Skoro jej na mnie zależało to czemu mnie nie wspierała?
-Nie ma mowy. - Warknąłem. - [T.I] jest tą jedyną.
-To dlaczego jej o tym nie powiesz? - Hayley trafiła w mój czuły punkt.
-Bo nie. - Rzuciłem, pakując swoje rzeczy do plecaka.
-I co teraz zamierzasz tak po prostu sobie pójść? Zachowujesz się strasznie dziecinnie. - Dziewczyna przewróciła oczami.
-Ja wcale... - Przerwałem w pół zdania, zdając sobie sprawę z tego, że miała rację.
-Po prostu powiedz [T.I] co czujesz, okej? Jeśli nie dla mnie i nie dla siebie to chociaż dla niej. Ona ma prawo wiedzieć. - Powiedziała błagalnym tonem, podając mi list.
-Obiecuję. - Odparłem patrząc jej w oczy. - Ale jeszcze nie teraz. Chcę to dobrze rozegrać. [T.I] jest tego warta. - Dodałem wyciągając rękę po list, kiedy nagle znikąd pojawiła się [T.I] we własnej osobie.
         -Wydawało mi się czy słyszałam swoje imię? - Patrzyła na nas pytająco. Zupełnie mnie zamurowało. Kilka razy już z nią rozmawiałem i  normalnie oddałbym wszystko by móc to powtórzyć, ale wtedy nie mogła zjawić się w gorszym momencie.
-My tylko... - Zacząłem nie wiedząc co właściwie mógłbym powiedzieć.
[T.I] trochę zniecierpliwiona naszym milczeniem wyrwała z ręki Hayley list, który napisałem zaledwie chwilę temu.
-Co to? - Spytała [T.I] oglądając kartkę ze wszystkich stron. Następnie, nie czekając na odpowiedź zaczęła czytać to co było na niej napisane.
         I wtedy nagle czas się zatrzymał. Wszystko wokół przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczyła się dla mnie tylko i wyłącznie reakcja [T.I]. Moje serce biło nierównomiernie, a dłonie drżały niespokojnie. Już za chwilę miało stać się to czego obawiałem się przez tak długo czas. Nadal nie mogłem uwierzyć, że [T.I] na prawdę dowie się co do niej czuję. Szczerze mówiąc, mimo wszystkich obietnic składanych Hayley, nie zamierzałem jej tego wyznać. Wątpiłem w to, żeby kiedykolwiek starczyło mi odwagi. A teraz działo się to bez mojej zgody. Nie tak to miało wyglądać, ale nie miałem na to wpływu. Było to najdłuższe kilka minut w moim życiu.
         [T.I] już wie - pomyślałem obserwując twarz dziewczyny starając się wyczytać z niej jakieś emocje. Uniosła głowę znad kartki, odrywając się od tekstu. Spojrzała na mnie wielkimi oczyma. Nie do końca potrafiłem rozszyfrować jej reakcję, kiedy nagle zaczęła chichotać. Śmiała się. Patrzyła mi w oczy i się śmiała. Ona śmiała się ze mnie.
         Tego było dla mnie za wiele. Czując jak moje serce rozpada się na milion kawałeczków wybiegłem ze stołówki nie oglądając się za siebie. Z trudem powstrzymywałem łzy napływające do mych oczu. Gdybym na dodatek się popłakał, byłbym pośmiewiskiem nie tylko dla [T.I], ale również dla całej szkoły.
         W pewnym momencie, zmęczony biegiem oparłem się o ścianę i powoli zsuwając się po niej, usiadłem na podłodze. Nie wiedząc co powinienem zrobić w zaistniałej sytuacji, siedziałem zwyczajnie patrząc przed siebie pustym wzrokiem. Nie minęło nawet pięć minut, gdy u mojego boku zjawiła się Hayley. Bez słowa usiadła obok mnie. Zawsze mogłem na nią liczyć i tym razem również mnie nie zawiodła. Zazwyczaj wystarczyła mi jedynie jej obecność, bym poczuł się lepiej. Jednak tym razem to było za mało, by podnieść mnie na duchu. W tamtej sytuacji miałem wrażenie, że nigdy już nie będę szczęśliwy. Siedzieliśmy tak chwilę w milczeniu, aż w końcu postanowiła przerwać ciszę:
-Jak się czujesz? - Spytała troskliwie.
-Nie ma słów, którymi dałoby się opisać jak to jest być zranionym. - Odparłem łamiącym się głosem.
-Nie znoszę oglądać ciebie ze złamanym sercem. Nie mogę znieść kiedy cierpisz choć w żaden sposób sobie na to nie zasłużyłeś. - Powiedziała, jak zwykle trzymając moją stronę. Dobrze było mi ze świadomością, że zawsze mogę znaleźć  w niej oparcie.
-To niesprawiedliwe. Dlaczego akurat ja? Ty przecież masz chłopaka. Miłość zdarza się też tym, którzy na to nie zasługują. Dlaczego wszyscy oprócz mnie są szczęśliwi? Co ja takiego zrobiłem? Nie oczekuję historii niczym z filmu. Chcę, aby ktoś choć raz odwzajemnił moje uczucie. Czy proszę o zbyt wiele? - Przeczesałem włosy palcami, a oczy piekły mnie już od powstrzymywanych łez.
-Musisz być cierpliwy. W końcu znajdzie się ktoś kto pokocha cię tak mocno jak na to zasługujesz. - Kiedyś te słowa rozpaliłyby we mnie choć promyk nadziei, ale tego dnia miałem wrażenie, że mimo, że już było fatalnie, mogłoby być jeszcze tylko gorzej.
-Czekanie mnie już męczy. A za każdym razem, gdy próbuję wziąć sprawy w swoje ręce, kończy się to tak jak teraz. Niewyobrażalnym bólem. - Westchnąłem.
-Ale ten ból przypomina ci o tym, że masz serce. Serce, które jest w stanie kochać. Daj mu tylko chwilę by mogło się uleczyć. Wiem, że to niełatwe, ale ja też przez to przechodziłam. Każdy przechodził. - Dopiero te słowa podniosły mnie na duchu. Hayley zawsze wiedziała co powiedzieć, abym poczuł się lepiej.
-Dziękuję. - Powiedziałem uśmiechając się smutno.
         -Przepraszam? Mogłabym chwilę porozmawiać z Niallem? - [T.I] stała nam nami bawiąc się bransoletką na lewym nadgarstku. Wyglądała na zdenerwowaną.
-Jasne, mów. - Odparłem po chwili, podnosząc się z podłogi, po czym podałem Hayley rękę i pomogłem jej wstać. Ton mojego głosu był dość chłodny. Nie wiedziałem o czym [T.I] mogłaby chcieć ze mną rozmawiać.
-Ale w cztery oczy. - Powiedziała patrząc wymownie na Hayley. Dziewczyna posłała mi porozumiewawcze spojrzenie, na które odpowiedziałem skinieniem głowy, po czym odeszła bez słowa zostawiając nas samych.
-To o czym chciałaś pogadać? - Spytałem udając obojętnego, jednak w rzeczywistości ciekawość zżerała mnie od środka.
-Chciałam cię przeprosić za moją reakcję. Nie powinnam była się śmiać. - Głos przepełniony miała skruchą.
-To czemu to zrobiłaś? - Jej przeprosiny były dla mnie miłym zaskoczeniem, jednak nadal nie byłem do końca pewny czy mogę jej ufać.
-To był nerwowy śmiech. - Wyjaśniła.
-Nerwowy? - Zdziwiłem się.
-No tak. Znasz to uczucie kiedy bardzo długo na coś czekasz, a gdy w końcu się to dzieje nie wiesz co powinieneś zrobić? - Starała się wytłumaczyć, cały czas bawiąc się bransoletką.
-Tak, ale nie rozumiem co to ma z tym wszystkim wspólnego. Nie wiem dokąd zmierzasz. - Odparłem zmieszany.
-Po prostu jakiś czas temu mi się spodobałeś... W sumie to nie jakiś czas tylko dawno temu... I nie spodobałeś tylko coś więcej... I nie wiedziałam jak ci o tym powiedzieć - Mówiła nieskładnie, a jej język zdawał się plątać nawet przy najprostszych słowach. - Więc kiedy okazało się, że to odwzajemniasz zrobiło mi się wesoło i jakoś tak dziwnie jednocześnie. A potem jakoś głupio wyszło, bo chyba odniosłeś wrażenie, że śmieję się z ciebie, a  wcale tak nie było. - Wyjaśniła po czym niepewnie spojrzała mi w oczy.
Jeszcze przed chwilą myślałem, że jestem najnieszczęśliwszym człowiekiem na świcie, a jednak okazało się, że tym razem los postanowił się do mnie uśmiechnąć. Tak drastyczna zmiana sytuacji trochę mnie zmieszała.
-Czyli mnie lubisz? - Spytałem z szeroko otwartymi oczami, dopiero po chwili uświadamiając sobie jak niedorzecznie  teraz wyglądam.
-A głupio to zabrzmi jeśli powiem, że to chyba coś więcej? - Jej spojrzenie nadal pozostawało niepewne jakby obawiała się mojej reakcji.
-Jak dla mnie nie, ale na mój osąd wpływa pewnie to, że ja czuję to samo. - Odparłem z uśmiechem na ustach, który [T.I] natychmiast odwzajemniła.
        Tym razem już pewniej, podeszła bliżej zmniejszając dystans między nami. Gdy już prawie stykaliśmy się nosami wpiła się w moje usta składając na nich czuły pocałunek, na który tak długo czekałem. Opłacało się być cierpliwym. Najwidoczniej tak właśnie to miało wyglądać. Możliwe, że  gdybym wcześniej powiedział [T.I] co do niej czuje, wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. Czasem trzeba zdać się na ślepy los. Bo nawet gdy zupełnie tracisz nadzieję, miłość może zdarzyć się wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewasz.


LOLA

50 komentarzy:

  1. Świetne ;) To takie życiowe... Prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram :D Cieszę się że tak się skończyło, jest świetne!

      Usuń
  2. fffajnr ;)
    jak zawsze z resztą ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no zarąbiste !<33

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Skąd wy bierzecie takie fajne pomysły? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. superrr ekstra i niewiem co jeszcze teżbym tak chciała :)
    dzięki za dedyka<3





    Rubbis





    OdpowiedzUsuń
  6. i to uczucie gdy się wraca po ciężkim dniu i się czyta wasze imaginy... bezcenne *.* :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam wasze imaginy od początku , nie miałam jak dodać komentarzy bo na moim telefonie coś nie idzie. -.- Ale chcę wam powiedzieć , że są one genialne , niesamowite nie ma słów by to nazwać. One są dla mnie jak narkotyk. *___* Uwielbiam je. Mam nadzieje , że wybaczycie mi to , że nie dodawałam ich pod każdym imaginem . ;P Życzę powodzenia w dalszym pisaniu żebym mogła dalej umilać moje wieczorki z nimi. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jghwjbciekwdchjdiewkednfcbhjzuaswdizxkm. *____________* zawsze jak czytam wasze imaginy a robię to często mam motylki w brzuchu :) kocham was ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jezu jaki cudowny!!! Chciałabym abyście wiedziały że wciąż tu jestem. I za nic nie zamierzam odejść.
    Macie taką piękną, kolorową wyobraźnię. Wymyślacie tak cudowne sytuacje i kreujecie tak niesamowite postacie i ich osobowości... Wooow!!!
    Dziewczyny wy naprawdę ZAWSZE zaskakujecie <3 To wspaniałe i nigdy mi sie nie znudzi.
    A co do tego imagina to jestem wzruszona!!!!! Wielkie oklaski i koooooocham was <3 Dziękuję za ostatnie miesiące i licze na wiecej.... Zawsze :)

    ~Alice~

    PS: Czy mogłabym prosić o imagina z Louisem? Z dedykacją? Byłabym wdzięczna <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże, dziewczyno, masz niewyobrażalny talent! Nie da sie opisać tego co czuje czytając twoje imaginy :3
    Proszę o dedykacje z Harrym :3
    ZAPRASZAM, twoja opinia jest dla mnie ważna
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. na początku : boże jestem okrutna.. potem : kurwa jednak nie... xd hahahahah kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh cudowny imagin <3 wiecej tylko takich ;)) xx.

    OdpowiedzUsuń
  13. a tak po za tym, czyżby Lola, czytała DARK?
    Hayley? tak jak w DARK abmdbanmf <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytałam kilka rozdziałów, ale imię Hayley wzięło się stąd, że kiedy musiałam jakieś wymyślić w oczy rzucił mi się plakat Paramore, a tak nazywa się ich wokalistka :)

      Usuń
  14. Jedynie wam pozazdrościć takiego stylu pisania! Jak wy to robicie *0*
    Imagin świetny..! <3
    -Zs

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam za spam, po prostu poszukuję czytelników mojego opowiadania o 1D :) Jeśli masz wolną chwilę, którą możesz poświęcić zapraszam serdecznie, jeśli nie masz ochoty zignoruj tę wiadomość :)
    Pozdrawiam.

    http://it-all-make-sense-to-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepraszam za spam, po prostu poszukuję czytelników mojego opowiadania o 1D :) Jeśli masz wolną chwilę, którą możesz poświęcić zapraszam serdecznie, jeśli nie masz ochoty zignoruj tę wiadomość :)
    Pozdrawiam.

    http://it-all-make-sense-to-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tego bloga ^^ Te imaginy są po prostu cudowne. Kocham je czytać po kilkadziesiąt razy w kółko te same, a jak się pojawiają nowe to po prostu awww *.* Cudowna robota <33

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękny imagin, czytając go czułam się jak ta dziewczyna, naprawde sytuacja jak z zycia wzięta, kapitalna robota pozdrawwiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Rany... Kolejny cudowny imagin <333
    Kocham czytać Waszego bloga.
    Świetnie wam wychodzi pisanie. Piszecie to tak genialnie że mogę poczuć to co czują bohaterzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. o matko... to było zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny :) Niall jest cudowny w tym imaginie, bardzo mi się podoba :**

    http://polskie-opowidania-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. OMG dziękuję za dedyka :* Baaardzo mi się podobał kocham cię *.*

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny *o* Niall <3

    +Zapraszam do mnie, do komentowania/obserwowania i CZĘSTEGO WPADANIA!! ;3
    prawdziwieinaturalnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialnyy *_* Wzruszyłam się bardzo podczas czytania i aż nie umiem poskładać słów żeby powiedzieć, że jest taki fajny... <3 Czekam na nowy. Do następnego xoxo

    OdpowiedzUsuń
  25. hEY ŚWIETNY. BLOG. Bardzo podobaja mi sie imaginy. informuj mnie o nowym imaginie na tt @JustinePayne81
    Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Awww... Twój blog <3 + Nominowałam ci do Libster Award! Pytania i regulamin pojawią się dziś lub jutro <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Twój blog podoba mi się najbardziej ze wszystkich,które dotąd czytałam<3 imagin,jak zawsze jest świetny i już czekam na następny<3 Zapraszam też do mnie: http://unusuallovefromlondon.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już od dawna czytam waszego bloga,jest po prostu cudowny! A ten imagine,po prostu idealny ♥

    Przy okazji zapraszam również do nas : http://lightsecretanddarkmystery.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  29. Super. Czekam na kolejne i polecam bloga
    1d-jedenkierunek-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Zostałaś nominowana do Liebster Award więcej informacji ~~> http://1d-more-than-love-4ever.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Super aż się poryczałam :') <333 Zapraszam do siebie ;) ~~> http://togetherforeveropowiadania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny imagin aż sie popłakałam :') :* Zapraszam na stronkę na FB: https://www.facebook.com/JestesmyTylkoMy

    OdpowiedzUsuń
  33. Super imagin *.*
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam (:
    http://butlouloveu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Oooo rany *.*
    Czemu wy tak świetnie piszecie? Xd
    Cale szczęście ;3
    Zarabisty imagine , taki realistyczny :)
    ~ Tosia xx

    OdpowiedzUsuń
  35. Jprdl ten imagin mnie odzwierciedla! :) tylko nie kończy się happy end'em ... Wyjęłyście mi to z życia (telepatia?)

    OdpowiedzUsuń
  36. ostanie zdanie mnie powaliło pięknie powiedziane

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne, tak, to takie prawdziwe..
    Cudowne *.*
    ~ Mrs.Horan xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Jejciu, to było piękne :')
    I bardzo fajnie to zrobiłaś, że pisałaś w czasie teraźniejszym, bo tak wyszło idealnie :)
    Koneko

    OdpowiedzUsuń